Amerykanie kupili Liverpool
: 06 lut 2007, 21:56
Angielski klub piłkarski Liverpool FC przejdzie za 174 miliony funtów (340 mln dol.) w ręce amerykańskich potentatów sportowego biznesu George'a Gilletta i Toma Hicksa.
Amerykanie poinformowali we wtorek, że zapłacą za każdą akcję angielskiego klubu Premier League 5000 funtów. Ogólna suma transakcji, łącznie z długami klubu, ma wynieść 219 mln funtów.
Miliarder Hicks jest właścicielem drużyny Major League Baseball - Texas Rangers i praw właścicielskich zespołu hokejowej ligi NHL Dallas Stars. Gillett z kolei jest właścicielem słynnego hokejowego teamu Montreal Canadiens.
"Liverpool jest fantastycznym klubem, ze znaczącą historią i wspaniałymi, wiernymi kibicami. W pełni uznajemy i doceniamy unikatowe dziedzictwo i bogatą historię Liverpoolu. Zamierzamy je szanować w przyszłości" - głosi oświadczenie obu amerykańskich biznesmenów.
Liverpool FC, zwycięzca Ligi Mistrzów 2005 r., przez dwa lata poszukiwał zasilania finansowego, by wzmocnić skład i wybudować nowy stadion. Obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli Premier League z 50 punktami zdobytymi w 26 meczach. Lider, Manchester United ma 63 pkt, a druga w tabeli Chelsea - 57.
18-krotny mistrz Anglii prowadził rozmowy z grupą kapitałową Dubai International Capital (DIC), ale DIC wycofała się z nich, gdy w ubiegłym tygodniu Liverpool poprosił o czas do namysłu, by rozważyć konkurencyjną ofertę Gilletta.
Pierwszą ofertę przejęcia klubu przez Gilletta Liverpool odrzucił w ubiegłym roku. Media informowały wówczas, że oferta zawierała plan wspólnego użytkowaniu stadionu przez Liverpool i jego lokalnego rywala Everton, co było nie do zaakceptowania dla większości udziałowców klubu i prezesa Davida Mooresa.
Gillett i Hicks oznajmili we wtorek, że nigdy nie omawiali takiego wariantu i zamierzają wybudować nowy stadion na 60 tysięcy miejsc. Jest już na to wstępna zgoda władz miejskich. Nowi właściciele zobowiązali się zarezerwować w budżetach rocznych sumy na transfery piłkarskie oraz wydatki na kierownictwo i zarządzanie klubem. Szczegółów budżetowych nie ujawniono. "Wierzę, że to wielki krok naprzód dla Liverpoolu, jego akcjonariuszy i fanów" - ocenił przejęcie klubu przez Amerykanów prezes klubu Moores. Nie zamierza on zrywać z klubem i zostanie jego dożywotnim honorowym prezesem.
Przejęcie Liverpoolu przez zagraniczny kapitał jest kolejnym z serii w angielskim futbolu. W 2003 londyńską Chelsea kupił rosyjski miliarder Roman Abramowicz, a w 2005 r. Manchester United amerykański bogacz Malcolm Glazer.
źródło onet.pl
No i mamy kolejny klub ktory zostal przejety przez jakiegos miliardera . Ja osobiscie nie mam zdania czy to dobrze ze bogaci ludzie kupuja kluby i je rowniez stac na wielkie transfery a przez to na lepsza i ciekawsze walke w LM . Tylko mam nadzieje ze nie stanie sie to co z Chelsea czyli kupno 11 nowych zawodnikow + trenera , tylko spokojne utrzymywanie tradycji klubowych i transfery na ktore przedtem nie bylo stac THE REEDS . Ale oby nie stalo sie to co z Hearts gdzie wlasciwie wlasciciel nie zainwestowal jakies duzej kasy a wymagal Bog wie czego . A jakie jest wasze zdanie na ten temat . Czy dzieki temu pilka sie rozwija czy zageszcza sie tylko grono wielkich klubow ktore beda rzadzic w ligach nie dajac szansy nawiazanie walki bo bedzie ich stac na kazdego pilkarza .
Amerykanie poinformowali we wtorek, że zapłacą za każdą akcję angielskiego klubu Premier League 5000 funtów. Ogólna suma transakcji, łącznie z długami klubu, ma wynieść 219 mln funtów.
Miliarder Hicks jest właścicielem drużyny Major League Baseball - Texas Rangers i praw właścicielskich zespołu hokejowej ligi NHL Dallas Stars. Gillett z kolei jest właścicielem słynnego hokejowego teamu Montreal Canadiens.
"Liverpool jest fantastycznym klubem, ze znaczącą historią i wspaniałymi, wiernymi kibicami. W pełni uznajemy i doceniamy unikatowe dziedzictwo i bogatą historię Liverpoolu. Zamierzamy je szanować w przyszłości" - głosi oświadczenie obu amerykańskich biznesmenów.
Liverpool FC, zwycięzca Ligi Mistrzów 2005 r., przez dwa lata poszukiwał zasilania finansowego, by wzmocnić skład i wybudować nowy stadion. Obecnie zajmuje trzecie miejsce w tabeli Premier League z 50 punktami zdobytymi w 26 meczach. Lider, Manchester United ma 63 pkt, a druga w tabeli Chelsea - 57.
18-krotny mistrz Anglii prowadził rozmowy z grupą kapitałową Dubai International Capital (DIC), ale DIC wycofała się z nich, gdy w ubiegłym tygodniu Liverpool poprosił o czas do namysłu, by rozważyć konkurencyjną ofertę Gilletta.
Pierwszą ofertę przejęcia klubu przez Gilletta Liverpool odrzucił w ubiegłym roku. Media informowały wówczas, że oferta zawierała plan wspólnego użytkowaniu stadionu przez Liverpool i jego lokalnego rywala Everton, co było nie do zaakceptowania dla większości udziałowców klubu i prezesa Davida Mooresa.
Gillett i Hicks oznajmili we wtorek, że nigdy nie omawiali takiego wariantu i zamierzają wybudować nowy stadion na 60 tysięcy miejsc. Jest już na to wstępna zgoda władz miejskich. Nowi właściciele zobowiązali się zarezerwować w budżetach rocznych sumy na transfery piłkarskie oraz wydatki na kierownictwo i zarządzanie klubem. Szczegółów budżetowych nie ujawniono. "Wierzę, że to wielki krok naprzód dla Liverpoolu, jego akcjonariuszy i fanów" - ocenił przejęcie klubu przez Amerykanów prezes klubu Moores. Nie zamierza on zrywać z klubem i zostanie jego dożywotnim honorowym prezesem.
Przejęcie Liverpoolu przez zagraniczny kapitał jest kolejnym z serii w angielskim futbolu. W 2003 londyńską Chelsea kupił rosyjski miliarder Roman Abramowicz, a w 2005 r. Manchester United amerykański bogacz Malcolm Glazer.
źródło onet.pl
No i mamy kolejny klub ktory zostal przejety przez jakiegos miliardera . Ja osobiscie nie mam zdania czy to dobrze ze bogaci ludzie kupuja kluby i je rowniez stac na wielkie transfery a przez to na lepsza i ciekawsze walke w LM . Tylko mam nadzieje ze nie stanie sie to co z Chelsea czyli kupno 11 nowych zawodnikow + trenera , tylko spokojne utrzymywanie tradycji klubowych i transfery na ktore przedtem nie bylo stac THE REEDS . Ale oby nie stalo sie to co z Hearts gdzie wlasciwie wlasciciel nie zainwestowal jakies duzej kasy a wymagal Bog wie czego . A jakie jest wasze zdanie na ten temat . Czy dzieki temu pilka sie rozwija czy zageszcza sie tylko grono wielkich klubow ktore beda rzadzic w ligach nie dajac szansy nawiazanie walki bo bedzie ich stac na kazdego pilkarza .