Żona i pies mnie nie poznają
: 16 kwie 2009, 16:20
Nie ma zbyt dużo komentarzy w tym dziale o tematach związanych z pokerem, więc może więcej się wypowie ludzi o artykule co prawda pokerowym, ale zdecydowanie luźniejszym, czyli o wywiadzie z panem Hajdamowiczem ;)
Jerzy Hajdamowicz to starszy od większości z Nas człowiek który wygrał jak to ujeli w wywiadzie "zestaw marzeń każdego pokerzysty - udział w 11 eventach z cyklu European Poker Tour" i jakby nie patrzeć to jest to stwierdzenie bardzo bliskie prawdzie, ponieważ ma On opłacone wszystkie wejściówki, przejazdy, noclegi i wszystko co związane z tymi podróżami opłacone! :D Żyć nie umierać. No ale to tyle tytułem wstępu, teraz kilka słów odnośnie samego wywiadu.
Czytało mi się niezwykle dobrze i kilka razy zaśmiałem się na głos w pociągu pełnym ludzi (bo tam czytałem CPP) i się na mnie dziwnie patrzyli :P Wywiad ten przedstawia bardziej nie zmagania pokerowe Jerzego, ale raczej jego przygody związane z podróżowaniem po tych turniejach, kłopotami z komunikacją itp. Taka miła odskocznia od twardych artykułów w CPP.
Hajdamowicz opowiada np. o tym jak musiał mu polski reporter mówić jakie nominały mają żetony i pomagać w wypełnianiu druczka bo On tego na turnieju nie rozumiał (bariera językowa). Jak nie jadł w restauracji hotelowej bo nie wiedział jak coś zamówić i nie chciał pokazywać palcem co chce! :P Jak miał problemy z odpaleniem windy bo nie chciała ruszyć, choć tutaj mu się akurat nie dziwie bo była na kartę uruchamiana po zamknięciu drzwi :P lub jak musiał siedzieć kilka godzin na lotnisku czekając na samolot co mu bardzo pomogło bo nie wiedział co i gdzie trzeba tam robić a tak sobie ludźi poobserwował i załapał.
Wywiad pełen humoru, wspaniałych i ciekawych opowieści Jerzego Hajdamowicza związanych z pokerem, ale nie ściśle tylko głównie z całą otoczką towarzyszącą graczowi w wielkich turniejach live w europie. Polecam ten wywiad bo naprawę jest ciekawy i wart uwagi ;)
Jerzy Hajdamowicz to starszy od większości z Nas człowiek który wygrał jak to ujeli w wywiadzie "zestaw marzeń każdego pokerzysty - udział w 11 eventach z cyklu European Poker Tour" i jakby nie patrzeć to jest to stwierdzenie bardzo bliskie prawdzie, ponieważ ma On opłacone wszystkie wejściówki, przejazdy, noclegi i wszystko co związane z tymi podróżami opłacone! :D Żyć nie umierać. No ale to tyle tytułem wstępu, teraz kilka słów odnośnie samego wywiadu.
Czytało mi się niezwykle dobrze i kilka razy zaśmiałem się na głos w pociągu pełnym ludzi (bo tam czytałem CPP) i się na mnie dziwnie patrzyli :P Wywiad ten przedstawia bardziej nie zmagania pokerowe Jerzego, ale raczej jego przygody związane z podróżowaniem po tych turniejach, kłopotami z komunikacją itp. Taka miła odskocznia od twardych artykułów w CPP.
Hajdamowicz opowiada np. o tym jak musiał mu polski reporter mówić jakie nominały mają żetony i pomagać w wypełnianiu druczka bo On tego na turnieju nie rozumiał (bariera językowa). Jak nie jadł w restauracji hotelowej bo nie wiedział jak coś zamówić i nie chciał pokazywać palcem co chce! :P Jak miał problemy z odpaleniem windy bo nie chciała ruszyć, choć tutaj mu się akurat nie dziwie bo była na kartę uruchamiana po zamknięciu drzwi :P lub jak musiał siedzieć kilka godzin na lotnisku czekając na samolot co mu bardzo pomogło bo nie wiedział co i gdzie trzeba tam robić a tak sobie ludźi poobserwował i załapał.
Wywiad pełen humoru, wspaniałych i ciekawych opowieści Jerzego Hajdamowicza związanych z pokerem, ale nie ściśle tylko głównie z całą otoczką towarzyszącą graczowi w wielkich turniejach live w europie. Polecam ten wywiad bo naprawę jest ciekawy i wart uwagi ;)
