Strona 1 z 1

AA vs KQ

: 14 maja 2009, 09:01
autor: wheeny
Witka,

Wczorajszy freeroll saavy na chlipoker-brak-polskiej-licencji!, do którego dołączyłem dzięki uprzejmości kogoś z działu hasła do freerolli. :mrgreen:

Sami francuzi, niezły dokament / lolament / flipament. Ale grałem trochę murkowo i ze trzy razy wygrałem flipy, bo po prostu miałem lepszą rękę na starcie.

Anyway, po 1,5 godziny i kilku przygodach, mam jakieś 19K czipsów, lider ma 40, a średnia 4-5... Mam jakąś 6 pozycję, top 50 płatnych, ale za FT jakiś tam pieniądz, bo mogłoby wpaść od 2 do 25 dolców. Więc myślę sobie, murujemy, a jak zostanie już to top50, to agresja.

I w tym momencie przychodzi mi AA.

Od razu mówię, że nie wierzę do końca w potęgę AA, bo raczej mi nie wypłaca. Albo wszyscy się złożą pre-flop po moim 3BB, albo nic nie dochodzi. Robię tylko raise 2BB i mam dwóch callersów. Akurat tych z blindów, więc chyba nie dziwne. Myślę sobie "przecież miałeś się murować!". Ale zaraz po tym "ale przecież to AA".

Na flopie x K x raczej bez drawów, chyba że runner runner...

Mój bet o pot (+/- 1500 czipsów, bo to były blindy 125/250 i ante 25). Jeden fold, drugi call.

Turn X, ja znowu bet o pot, a koleś all in. Na początku rozdania miał stacka 25K a ja 19K, więc myśówka trwała do gwizdka prawie... Obstawiałem go na K z niższym kickerem, ale bez readów, po prostu myślałem, że tak miał. I że skurczybyk straszy.

Call.

Kolo pokazuje KQ, ja AA, a na riverze. Tak. Q.

Odpadam jako 57 na 50 płatnych.

Kuuuuu*******wwwwww******, miałem się murować! Znowu! :lol:

: 14 maja 2009, 09:24
autor: mx
... i co chciales AA pre flop zrzucic ?? po pierwsze 2BB to za malo po drugie z jakiej pozycji :P po trzecie kto na blindach i jakie stacki i po czwarte jak Ty grales ...
i nigdy nigdy nie miniraisuj :P robiac mini raise mozesz zyskac tylko wiecej osob w rozdaniu a skoro mowisz ze to byl donkament to tym bardziej :P a jesli i tak zostana same blindy to zapwene wiecej wtopisz niz wygrasz :P no coz AA najlepsza reka niby ale to i tak jest standard raise 3BB no chyba ze jestes na buttonie to mozesz pokusic sie o slowplay albo na bardzo agresywnym stole z wczesnej pozycji limp bo ktos za Toba napewno podbije ... ja na miejscu BB callowalbym to praktycznie z any two ... no ale wrocmy :P
na flopie nieco za duzy bet :P chcesz wygrac jak najwiecej zetonow a ze nie ma zagrozenia ( zadnych drawow) to powiniens zrobic probe bet 1/3 , 1/2 pota jezeli dostaniesz call tzn ze cos ma i jest gotow zaplacic ... na turnie continuation bet 1/2 puli jezeli dostaniesz raise all in to calujesz chyba ze masz duzo informacji o przeciwnik i jego range ... a to ze przegrales ... zdarza sie ale nie popelniles bledu callujac tego prawda ;)
mial 5 outow i trafil bywa nastepne 9 razy Ty wygrasz ;)

: 14 maja 2009, 09:34
autor: wheeny
Dzięki za wyjaśnienie, tutaj akurat by pewnie wciskał call niezależnie od moich raisów, betów i innych rzeczy. Po prostu był zakochany w swoim KQ więc żadna moja gra by tego rozdania nie zmieniła. Widać tak miało być. :twisted:

Ale na przyszłość muszę pomyśleć o wysokości zakładów. Bo faktycznie trochę automatycznie wciskam ten guzik "pot".

Rozdanie odtwarzam z pamięci, więc nie wiem za bardzo jakie były pozycje itd. Dział bad beat, to chciałem się tylko wypłakać. :mrgreen:

: 14 maja 2009, 09:37
autor: boooro0
no dokładnie miniraise prawdopodobnie cie zgubił ale tak sie tez zdarza jak chcesz sie murować zeby tylko doczekać do płatnych i cos zgarnąc.Nie tak dawno grałem freeroll 9 miejsc płatnych ja ze stackiem gdzieś w pierwszej 5 a za 9 było 5$.Blindy wysokie kilka osób wchodzi do gry,dostałem na łape KK wiec sie ciesze zaraz kogoś zallinuje.Podbiłem wysoko za pot chyba mysle ze wszyscy fold,ostatni koleś sie długo zastanowił i wchodzi.Na flop jakieś niskie karty to cisne all in a on pokazuje 66 i trafia seta.5$ poszło sie je***,przynajmniej 5$ :roll:

: 14 maja 2009, 09:44
autor: mx
wheeny pisze:Po prostu był zakochany w swoim KQ więc żadna moja gra by tego rozdania nie zmieniła. Widać tak miało być.


Tzn on tez zle nie zagral ... :P na BB dostal calkiem fajna grywalna reke trafil top pare i 2 kicker wiec tez nie tak zle a ze ostro betowales to bronil reki :P ale kontrolujac pule czyli robiac bet 1/3 , 1/2 nie budujesz zbyt duzego pota i dzieki temu nie zachodzi obawa ze jestes juz tak commited ze musisz callowac a on nie ma powodu by rzucac all in bo pot jest zbyt maly :P

Re: AA vs KQ

: 14 maja 2009, 14:04
autor: sh4
wheeny pisze:Odpadam jako 57 na 50 płatnych.

Kuuuuu*******wwwwww******, miałem się murować! Znowu! :lol:

są sytuacje w których nawet mocną rękę się zrzuca, chociaż z Asami to raczej ciężko. poza tym nieraz lepiej wziąć blindy allinem niż lekko podbić. ludzie czasami wchodzą w rozdanie z niskimi kartami, flop niski i łapią np. 2 pary albo str8 draw. byłeś przed miejscami płatnymi więc mogłeś sobie zrobić krótką przerwę i zaszaleć jak będziesz ITM. a KQ to wcale nie taka słaba ręką, aczkolwiek harrington pisze o rękach 'face cards' jako dosyć niebezpiecznych. ludzie z reką AK albo AQ z reguły wchodzą w rozdania. trafi się flop Kxx albo Qxx i mysli się, że ma sie z ręką KQ 'top pair' i można betować, a tak naprawdę jest się w D. chociaż zdarza się się dochodzi ta druga 'face card' jak w tym przypadku i się wygrywa :grin: dla mnie po ostatnich coolerowych przejściach najbardziej znienawidzoną ręką jest AQ, z AA jazda bez trzymanki :cool:

: 14 maja 2009, 23:11
autor: kamkik14
Pozostaje przełknąc gorzką pigułkę i liczyć ze przy nastepnej okazji się odkujesz :D
Wiem coś o tym wiec nie jesteś sam!

A co do sytuacji to hmm... obstaje przy zdaniu kolegow... miniraise troche niepotrzebnie :)

: 15 maja 2009, 10:28
autor: Qba87n
Miałem wczoraj na turku podobną sytuacje tylko, ze mi przyszedł kolor juz na flopie 4d9dTd, podbilem o pule, ziomek all in, myśle sobie nawet jak ma kolor nie ma szans bo mialem AdQd, moj stack jakieś 8-9k jego bodajże 11k była to w sumie już dobra godzina grania, ale wiadomo zawsze jakiś oszołom się znajdzie xD no co mogłem zrobić callnąłem mu na co on pokazuje mi 4s9c 2 parki, ja tam jakoś przekonania do 2 parek nie mam no ale on widocznie miał ;/ na turnie spadł K nie pamietam jaki mniejsza z tym a na riverze doszła mu 4h i załatwił mnie fullem ;/ taki peszek wydaje mi się chyba błedu nie popełniłem i skonczylem turek na 449 pozycji xD słabo w hooy no ale co zrobić jak na 1 raz to i tak chyba nie źle na 1800+ grających :D

Pozdro
Qba87n

: 18 maja 2009, 15:49
autor: Maryo
all in z 49, kozak
chcial pewnie ukraść blindy ale to tez niezrozumiale bo z tego co napisales wynika ze to ty pierwszy podbijales, wiec nie wiem co chcial tą ręką ugrać