Odnosząc się do Twojego pierwszego postu
radost21 w Card Player Polska z marca był świetny artykuł: ,,Poker: historia amerykańskiej rozrywki narodowej" i coś w tym jest! U nas nie tak strasznie, jednak u naszych sąsiadów z za oceanu poker tworzył historię a dzięki niemu ludzie uczyli się jak żyć! Byłem naprawdę pod wrażeniem tego co tam przeczytałem. Pozwolę sobie przytoczyć tutaj fragment, który być może zachęci was do sięgnięcia po więcej (np. archiwalnego numeru tego czasopisma, lub do mnie po skany z wywierconą dziórką

) a więc:
,,Mam zamiar przedstawić w klarowny sposób, jak historia pokera stała się kluczem do zrozumienia, kim dzisiaj są Amerykanie. W końcu ta gra od paru wieków rozwijała się w rytm ważnych wydarzeń historycznych. Sposób, w jaki prowadziliśmy ( autorem jest amerykanin - Jim McManus ) wojny i interesy, wybieraliśmy przywódców i dokonywaliśmy eksploracji naszego ogromnego kontynentu, miał wpływ na taktykę gry w pokera. I odwrotnie (!), oszustwo i obrona przed nim, wywieranie nacisku, blefowanie i opieranie się blefowi nie pozostawały bez wpływu na naszą historię. Wspomnienia i pamiętniki zwykłych obywateli, a także biografie prezydentów zarysowały wyraźną strukturę podwójnej helisy pokerowej na naszym ewoluującym DNA."
w dalszej części autor podaje argumenty, że ryzyko wpisane jest w ludzką naturę ba, rozwija ją! Bo gdyby człowiek nie zaryzykował, do dziś żyli byśmy w epoce kamienia łupanego. Emocje związane z ryzykiem nie są obce dla nas, przecież od australopitka! To fascynujące jak poker wciąga ludzi, spytajmy dlaczego? Ponieważ wszyscy oni mają przed oczami ten dreszczyk emocji i ewentualne wygrane z nimi związane. Jestem pełen podziwu i odnoszę się z szacunkiem do tej gry, która uczy dyscypliny, wykorzystywania rachunku prawdopodobieństwa a także bardzo wielkiej cnoty - cierpliwości. W pokerze jak w życiu - czasem się wygrywa, czasem dostaje się baty a żeby przetrwać trzeba ograniczyć baty do minimum a maksymalizować wygrane, stwarzając sytuacje w których albo blefujemy i bez mrugnięcia okiem potrafimy skłamać dla własnej korzyści albo mamy naprawdę mocną rękę i umiemy rozegrać ją tak jak sytuacje życiowe - w najlepszy dla siebie sposób. Nie oszukujmy się, życie jest brutalne, etos rycerza dawno upadł a status społeczny uzyskuje się przez dwie rzeczy: bycie dobrym człowiekiem co według mnie jest BARDZO względne, bo gdzie jest granica zła a dobra lub poprzez wybijanie się ponad innych. Tą drugą opcję można osiągnąć właśnie dzięki pokerowi! Wybijamy się ponad innych, ponieważ lepiej korzystamy ze swoich szans, mamy ich więcej przez blef i statystycznie więcej ich wygrywamy minimalizując jednocześnie swoje porażki i straty ukracając je zanim się zaczną, są więc one minimalne bo niestety, nie da się ich uniknąć. Myślę, że i tak zbyt dużo napisałem, a komu będzie się chciało to czytać

.
w kilku zdaniach - poker może nauczyć Cię wiele, nie stracisz nic, jeśli będziesz cierpliwy a cierpliwości nauczysz się tylko wtedy, kiedy będziesz rozważnie dysponował swoimi szansami.
best reegards, visnia
