Strona 1 z 5

Ile rebuy-ów??

: 07 lut 2008, 21:44
autor: Malv20
Sorki że tak tematy zakłądam ale wydaje mi się zę to jest warte przedyskutowania.

Więc jak w temacie ile preferujecie. Ja na jednym forum znalazłem co prawda nie polskim że niektórzy robią nawet od 9-15 co strasznie mnie zdziwiło. Jak dla mnie to góra to jest 5 ale to też jest juz na wyrost.

Re: Ile rebuy-ów??

: 08 lut 2008, 12:04
autor: nowy233
Malv20 pisze:Sorki że tak tematy zakłądam ale wydaje mi się zę to jest warte przedyskutowania.

Więc jak w temacie ile preferujecie. Ja na jednym forum znalazłem co prawda nie polskim że niektórzy robią nawet od 9-15 co strasznie mnie zdziwiło. Jak dla mnie to góra to jest 5 ale to też jest juz na wyrost.


To zależy jaki turniej - ja sam np. robiłem raz 12 rebuy na turku z pula 12000.

Wszystko zależy od kasy które masz na kocie bo przykładowo jak masz bankroll 1000$ a rebuy jest po 5$ i jestes blisko kasy no to co to jest te 10 rebuy (zaledwie 50$)

: 08 lut 2008, 14:48
autor: quest
jak ma iść karta to od samego początku turnieju. Bardzo rzadko mi sie zdarza robic rebuy bo uważam, ze to jest nie opłacalne. Rebuye zazwyczaj możno robić do trwania pierwszej godziny turnieju, a na takich turniejach z pula 12000 kasa zaczyna sie po ok. 3 h gry takze od wydawania kase na rebuy do wygranej daaleka droga.

: 08 lut 2008, 18:09
autor: asape
Popieram wypowiedz swojego poprzednika... Ja z reguly nie robie rebuyow... Jezeli masz odpowiedni stack, a blindy sa juz wysokie, to taki rebuy mozesz sobie odbic praktycznie jednym rozegraniem... A jak Ci nie idzie karta na poczatku to niby dlaczego pozniej ma sie to zmienic... Lepiej zostawic te € albo $ i zagrac w kolejnym turnieju liczac na bardziej przychylna fortune :)

: 09 lut 2008, 19:15
autor: komix22
nowy233 ma zupełną rację wszystko zależy od tego jaki gramy turniej no i oczywiście ile mamy kaski na koncie.

Ja osobiście nie robiłem wiecej rebuy-ów niż 3 ale nie grałem jeszcze w żadnym poważniejszym turnieju no i oczywiście nie dysponuje raczej dużymi sumami na koncie. :mrgreen:

: 11 lut 2008, 07:42
autor: GrzechuTG
Ja również popieram nowego ile dajemy rebuy-ow zależy od turnieju ja np jak już mam dawać to daje najwięcej tyle ile jest za ostatnie miejsce ewentualnie z 2 razy wyżej. Ja widziałem kiedyś jak koleś zrobił 20 buyinow i za każdym razem grał alina no i w końcu udało mu sie i ograł 4 kolesi na raz i z tego co widziałem to potem był chyba w pierwszej 5 a turniej był z bardzo wysokimi nagrodami bo wpisowe było 5$ i grało gruba ponad 1000 osób a była jeszcze pula gwarantowana no i mu się opłaciło zainwestował 100$ a wygrał kilka razy więcej.

: 11 lut 2008, 18:10
autor: jedi_2008
Ja wychodze z tego założenia że gram za to co mi dadzą, bo jeżeli jesteś słabym psychicznie graczem to możesz ciężko zarobione piniądze z konta łatwo przegrać na jednym turnieju tylko dla tego że Ci nie idzie i chcesz się odegrać. Znam to z własnego doświadczenia chodzi mi konkretnie o unibet-brak-polskiej-licencji! gdzie przegrałem nie dużo bo 10 Euro z konta na jednym turnieju robiąc rebuy ( wtedy zachowałem się idiotycznie bo chciałem jednego gościa załatwić ). Byłem taki zły że usunąłem Unibeta i teraz nie biorę udziału w naszym forumowskim poniedziałkowy turnieju. HeHe

: 11 lut 2008, 18:27
autor: Spiegol
Jedi nie ma co się tak denerwować :P wracaj na unibet-brak-polskiej-licencji! ;)

Ja sam rzadko kiedy robie rebuy, na pewno nie wtedy jak mi źle idzie bo wtedy wychodzę z założenia, że po rebuy nic się nie zmieni więc po prostu odpadam i daruje sobie turniej ;) ale jeśli idzie dobrze, a padne na jakimś głupim badbeat to wtedy czasem się na rebuy zdecyduje, zależy jak z kasą się stoi, ale jak już rebuy to zazwyczaj z 3-4 idą ;)

: 11 lut 2008, 19:22
autor: adamo90
rebuy w moim wykonaniu mozna spotkac ale bardzo rzadko. Wychodze z zalozenia ze jesli mi karta nie idzie to lepiej odpuscic i nie kusic losu, tymbardziej jezeli po rebuyu moj steak bylby kilkanascie razy mniejszy od pozostalych graczy... Chociaz niewatpliwie w niektorych momentach bardzo pomaga ;)

: 11 lut 2008, 21:43
autor: titanum
re-buy stosuje bardzo żadko, tylko w takim wypadku jeżeli widze że karta idzie mi całkiem nieźle i są szanse na zgarnięcie jakiejś kaski :mrgreen: i gdy straciłem żetony w wynniku troche pechowych rozdań, i takich rozgrywanych lekkomyślnie to wtedy stosuje max 3 rebuy, a jezeli widzę że tego dnia raczej nic nie ugram to poprostu odpuszcza rebuy i walcze z tym co mam, a na przykład podam co mi sie raz przydarzyło grałem na partypokerze i miałem juz jedynie 340 z początkowych 2000 i po kilku rozdaniach wygrałem cały sit&go i zgarnąłem 12$ niby nie dużo ale dowód że nawet z minimalnego stacka i wygrać kase.

: 12 lut 2008, 14:02
autor: KoJack
ja rebuye stosuje tylko w jakichś lepszych turniejach i oczywiscie w poczatkowej fazie turnieju bo pozniej jak juz wszyscy troche nazgarniali to taki rebuy i tak nie ma sensu

: 12 mar 2008, 20:11
autor: Arnoldao
Ja osobiście nie korzystam z re-buy. Ja nie mam zamiaru robić tak jak niektórzy, co rozdanie grają all-ina i albo wpadnie wielka pula albo znowu w plecy.Widziałem jak gość notorycznie wykupywał re-buy i grał non stop all-ina.W końcu zgarnął tam jakąś pulę ale potem i tak wyleciał bo grał bezmyślnie.Czego się można nauczyć grając tak??Niewiem.

: 12 mar 2008, 20:44
autor: radost21
jesli chce sie wygrac albo Coś osiagnąć w turnieju z wpisowym to dlaczego rezygnowac z re buya skoro jest dostepny, te dokupione zetony czasem sa decydujace>> np. na etapie kiedyjestesmy w strefie wypłat- zjdaja nas blindy a my chcielibysmy jeszcze i jeszcze troche pograc
osobiscie nie lubie dokupywania zatonów - bo jednego stac na 10rebuy a innego na 1 wiec gdzie tu równe szanse
nie lubie nie znaczy jednak ze nie stosuje - trzeba przeciez sobie jakos radzic :mrgreen:
generalnie jednak grywam freezout :oops:

: 12 mar 2008, 20:45
autor: pretorian85
Ja też nie korzystam z rebuyów :) Ostatnio zbyt szybko raczej nie odpadam, bo gram ostrożnie (gram tylko na freerollach, więc na początek trzeba trochę przeczekać, aż odpadna wszystkie kamikaze), a potem jak już zostaje mniej graczy i gramy na wyższym levelu to rebuy niewiele w sumie daje - dostajmey ilość, żetonów, które starczą na pare blindów...

A co do strefy wypłat - nie wiem jak to wygląda na różnych turniejach, ale na freerollach na rebuye już wtedy za późno ;)

: 12 mar 2008, 22:01
autor: dedoel
turnieje z rebuyami powinno sie grac tylko jesli sie ma pieniadze na pare rebuyi i sie powinno grac ULTRAOFENSYWNIE na poczatku, mozecie sie nie zgodzic ale tak sie to po prostu gra, na poczatku atakujemy bardzo mocnoi bardzo duzo sprwadzamy, po prostu dazmy do tego by co najmniej sie podwoic i potem juz gramy spokojniej ale na poczatku bez podwojenia sie nie mamy potem szans!!!!

: 03 maja 2008, 18:34
autor: Arnoldao
Osobiście omijam szerokim łukiem turnieje z rebuy-ami ponieważ nienawidzę jak ciężko pracujesz nad budowaniem stacku a za chwile stracisz bo jakiś fish któremu na niczym nie zależy będzie z shitem all-in-ował a po chwili kliknie na magiczną ikonkę rebuy i wraca do gry. Jeśli już to tylko turnieje Freezout, freezout i jeszcze raz freezout :P

: 04 maja 2008, 09:55
autor: cruiserjeja
Nigdy nie gram turniejow z re-buyami.

nie ma to jak grac turniej np. na 500 osob, a po godzinie stwierdzic ze gra ciagle 480 (w normalnym turnieju byloby juz z 250-300)

: 04 maja 2008, 17:23
autor: Markus
Jeżeli już zdecyduję sie na turniej z rebuyami to gdy wyniknie juz taka potrzeba abym ich użył gram maxymalnie 3, nie ma dla mnie znaczneia jaki to jest turniej.

Plusem rebuy jest to że po jakims czasie rośnie pula nagród, choć nie zawsze, bo czasem poprostu suma gwarantowana nie zostaje przekrocozna.

: 04 maja 2008, 17:44
autor: Maverick
Ja wcale nie gram takich turniejów. SKutecznie mnie odstrasza to, że w pierwszych rozdaniach trafiają się szaleńcy grający all-in z kupą na ręku. Dlatego preferuje turnieje jednej szansy bo wiem, że opp pomyśli kilka razy zanim się załaduje z all-inem z jakąkolwiek ręką.

: 06 maja 2008, 17:55
autor: Jasza
To często nie są żadni fishe, ani inni szaleńcy tylko normalni, solidni gracze. Słusznie napisał dedoel, że taka jest po prostu specyfika turków za rebuyami. Na początku grasz szerokim zakresem kart, aż uda się zebrac jakiś sensowny stack - a najczęsciej trzeba do tego kilka razy zbankrutować i jeszcze raz dokupić - a gdy kończy się faza rebuyów, zaczynasz grać normalnie. Osobiście nie przepadam za tymi turniejami, ale jesli juz gram to z góry zakładam, że imprezy będzie mnie kosztować wpisowe+przeciętnie 4 lub 5 rebuyów. Jesli dla kogoś 4 rebuye to duża strata, znaczy wszedł w zbyt drogi, jak na swój bankroll, turniej i powienien grać w tańszych.

: 21 maja 2008, 22:35
autor: Malv20
Ja ostatnio doceniłem te turnieje. Ostatnio przyjąłem taką strategi .
Gram tylko wtedy gdy mam na (5 X rebuy) X 30. A jeśli chodzi o zakres rąk to staram sie dopasować do sotłu jeśli widze all iny z 65o to gram dużo więcej z jakieś 70% push range. Natomiast gdy stół jest ciasny to raczej freezoutowo.
Wielkim plusem tych turniejów jest to że w grze jest dużo zętonów. Przez co żadko dochodzi do sytuajci jak we freezoutach (środkowa faza) że wszyscy gracze M < 8 i gra jest push/fold.

: 01 cze 2008, 15:15
autor: ciche68
Ja zaczne od tego, ze w ogole nei gram turniejow REBUY, raczej freezouty, dla mnie turnieje typu rebuy to loteria, przewaznie na poczatku turnieju, jesli jest nie duze wpisowe to graja z byle jaka karta .. a jak wiadomo " glupiemu sprzyja szczescie "

: 01 cze 2008, 20:35
autor: Aja19
Wg mnie robienie Rebuy na turniejach gdzie gra dużo ludu jest bezsensowne.Jak już wspomniano lepiej zostawić kasę na inny turniej,stoliki albo kupić sobie dodatkową bułkę w sklepie;)Ja osobiście sama kilka razy robiłam Rebuye i zawsze kończyło się to na tym że żałowałam tej kasy gdyż stack z rebuya straciłam po kilku rozdaniach.Jedyny wyjątek to jeśli jest się blisko płatnych to robić rebuy tylko,że wtedy zazwyczaj jest już to niemożliwe...

Pozdrawiam

: 01 cze 2008, 22:35
autor: dedoel
na rebuye trzeba miec duzo pieniedzy,ogolnie chodzi o to by zdobyc jak najwiecej zetonow nawet kosztem wykupienia sie pare razy, jesli sie.. niewiem.. potroimy lub naewt poczworzymy wtedy dopireo powinno sie uspokoic gre. podwojenie nie jest momentem w ktorym powinnismy przestac grac ultraagresywnie. taka jest strategia rebuyi i kiedys gralem pare turnieji takich ale ostatnio w ogole nie gram i unikam ich jak ognia. nie poodba mi sie to bardoz na poczatku decyduje wielki element szczescia

: 18 cze 2008, 14:08
autor: Pugalos
Wg.mnie zamiast grać w turku i robić rebuye to zagrać w turku za 20-30$ bez rebuyów mniej osób ,a i wygrana spora.

Grywam w turkach z rebuyami ,ale ich nie robię i zauważyłem że niektórzy grają non stop allin i rebuy i tak non stop chcą się odegrać,ale na kim???