pisanki questa
: 01 sie 2008, 23:51
Jako że dziewczyna nie chce za bardzo słuchać już moich opowieści o niesamowitych rozdaniach, nieszczęśliwych riverach itd
a postów już trochę mam postanowiłem, że zacznę pisać w swoim temacie. Będę starał się opisywać/pokazywać moja grę na zielonych stolikach - głównie w turniejach, bo bardziej czuję sie w grze turniejowej.
Na dobry początek jak dotąd moja dzisiejsza największa wygrana
Na FT byłem jednym z ostatnich, ale póżniej kilka ładnych rozdań, pozwoliłami wrócić do gry.
Muszę trochę napisać o zwycięzcy cao-ses, bo pierwszy raz coś takiego widziałem. Na godzinę przed końcem był całkowitym shortem, miał ok. 5k przy blindach 2000. Ja w tym czasie miałem 70k i byłem w pierwszej piątce. Oczywiście po moim zagraniu się podwoił, a póżniej co się działo to nie mogłem uwierzyć. Wygrywał rozdanie za rozdaniem, aż w końcu wykosił dwóch graczy ze średnim stackiem (na river doszedł mu strit ) Niezłego miał farta biorac pod uwagę jak to w Microgaming że wylatywali inne shorty a mu sie tak udało do samego końca, bo na FT w pewnym momencie też miał najmniej żetonów. Koleś był nieźle wkurzający bo ciągle pisał 'lucky' po przegranej, a w czasie rozdania 'all in' Jednak trzeba przyznać że miał nerwa - potrafił blefować z dwoma graczami w ostatniej rundzie licytacji z potężną ilością żetonów na stole ok 200 tys k nawet bez żadnej pary.
Na dobry początek jak dotąd moja dzisiejsza największa wygrana
Na FT byłem jednym z ostatnich, ale póżniej kilka ładnych rozdań, pozwoliłami wrócić do gry.
Muszę trochę napisać o zwycięzcy cao-ses, bo pierwszy raz coś takiego widziałem. Na godzinę przed końcem był całkowitym shortem, miał ok. 5k przy blindach 2000. Ja w tym czasie miałem 70k i byłem w pierwszej piątce. Oczywiście po moim zagraniu się podwoił, a póżniej co się działo to nie mogłem uwierzyć. Wygrywał rozdanie za rozdaniem, aż w końcu wykosił dwóch graczy ze średnim stackiem (na river doszedł mu strit ) Niezłego miał farta biorac pod uwagę jak to w Microgaming że wylatywali inne shorty a mu sie tak udało do samego końca, bo na FT w pewnym momencie też miał najmniej żetonów. Koleś był nieźle wkurzający bo ciągle pisał 'lucky' po przegranej, a w czasie rozdania 'all in' Jednak trzeba przyznać że miał nerwa - potrafił blefować z dwoma graczami w ostatniej rundzie licytacji z potężną ilością żetonów na stole ok 200 tys k nawet bez żadnej pary.
ale już heds up zdecydowanie na 