: 31 sty 2011, 19:31
Czasy się zmieniły –ale my nie – tak w skrócie moglibyśmy ja ( radost) i sebola powiedzieć o sobie patrząc przez pryzmat uciekającego czasu i naszej od zawsze obecności na forum.
Czasy się zmieniły – a my nie.
To praktycznie cytat z filmu Sama Peckinpaha pod tytułem: Pata Garret i Billy Kid.
Film starty jak świat ale jego przesłanie wyznające proste i uniwersalne wartości Honor – Przyjaźń – Lojalność, pozwoliły nam z Sebolą znaleźć w bagnie dzikiego zachodu (czytaj for internetowych) miejsce, gdzie właśnie te wartości zostają docenione
To tutaj a nie gdzie indziej znaleźliśmy swoje miejsce
To tutaj otrzymaliśmy status vip
To tutaj jest nasz drugi i wcale nie miej ważny dom.
Dlatego zdecydowaliśmy nie odpuszczać, ale skoro siły już nie te co kiedyś (ręka coraz bardziej drżąca i oko nie to) postanowiliśmy połączyć siły z Sebolą.
Ten blog to będzie nasza wspólna od życia odskocznia, a że pokerowi gracze z nas raczej kiepscy to i pewnie klimat proponowany na blogu bliższy będzie do komedii w stylu: głupi i głupszy niż opowieści z saloonowych podbojów Pata SEBOLI Garreta i Billego RADOSTA Kida.
A więc niech się dzieje …
Czasy się zmieniły – a my nie.
To praktycznie cytat z filmu Sama Peckinpaha pod tytułem: Pata Garret i Billy Kid.
Film starty jak świat ale jego przesłanie wyznające proste i uniwersalne wartości Honor – Przyjaźń – Lojalność, pozwoliły nam z Sebolą znaleźć w bagnie dzikiego zachodu (czytaj for internetowych) miejsce, gdzie właśnie te wartości zostają docenione
To tutaj a nie gdzie indziej znaleźliśmy swoje miejsce
To tutaj otrzymaliśmy status vip
To tutaj jest nasz drugi i wcale nie miej ważny dom.
Dlatego zdecydowaliśmy nie odpuszczać, ale skoro siły już nie te co kiedyś (ręka coraz bardziej drżąca i oko nie to) postanowiliśmy połączyć siły z Sebolą.
Ten blog to będzie nasza wspólna od życia odskocznia, a że pokerowi gracze z nas raczej kiepscy to i pewnie klimat proponowany na blogu bliższy będzie do komedii w stylu: głupi i głupszy niż opowieści z saloonowych podbojów Pata SEBOLI Garreta i Billego RADOSTA Kida.
A więc niech się dzieje …
Dobre połączenie sił świetnie, genialnie piszącego Radosta i Sebola, który widzę miał swego czasu znacznie bardziej wszechstronną misję - aż się smutno robiło, jak czytałem wstęp do jego nowego bloga... Bo fajnie by było, gdyby to forum było przez sporą część ludzi traktowane jako coś więcej, niż tylko strona internetowa. Tak mówię, ale najpierw sam muszę zasłużyć na przynależność do pokerkingowej społeczności, tak więc mam nadzieję, że w najbliższym czasie los pozwoli na pojawienie się na zjeździe i poznanie na żywo paru interesujących ludzi i wypicie z nimi dobrej whisky tudzież innych trunków