Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem założenie bloga, który jak sądzę będzie idealnym miejscem do opisywania m.in. moich poczynań pokerowych i nie tylko
"Brazylijska samba" | Powrót...
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
"Brazylijska samba" | Powrót...
Witam wszystkich użytkowników PokerKings.
Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem założenie bloga, który jak sądzę będzie idealnym miejscem do opisywania m.in. moich poczynań pokerowych i nie tylko
. Zamierzam również odbiegać od informacji stricte pokerowych, by uniknąć tak powszechnej monotonii i postarać się zainteresować innych. Aktywnym użytkownikiem forum nie jestem, ale zapewniam że przeglądam tematy
.
Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem założenie bloga, który jak sądzę będzie idealnym miejscem do opisywania m.in. moich poczynań pokerowych i nie tylko
Ostatnio zmieniony 15 kwie 2011, 15:29 przez ricardo_zz, łącznie zmieniany 7 razy.
- Sebola
- -#VIP

- Posty: 1487
- Rejestracja: 29 lis 2005, 15:56
- Mlody
- -#zasłużony

- Posty: 1765
- Rejestracja: 28 sty 2008, 23:07
- Kosira
- -#VIP

- Posty: 1003
- Rejestracja: 23 mar 2009, 18:03
-
cyzio1981
- -#aktywny

- Posty: 225
- Rejestracja: 26 maja 2009, 18:49
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Przyszedł czas, żeby opisać wyżej wspomniany - wygrany turniej 2$ rebuy.
Sesja niecodzienna - bo w nowy roku, natomiast zestaw turniejów ten sam. W zasadzie odpaliłem kilka 180 os. sitów na PS oraz klasyczny zestaw MTT na FTP. Czyli 5,5$, 8.8$ na 180 osób oraz SH 2,2$ rebuy. Ten ostatni zresztą bardzo dobrze mi się gra, bowiem na 6 startów w grudniu cztery zakończyły się moimi deep runami. Kolejno 11, 12 i 14 miejsce pozostawiały z pewnością niedosyt
.
Rozpoczęło się fatalnie, bowiem odpadłem w dwóch turkach już w początkowej fazie mając monstera (sic!). Oczywiście to się zdarza, ale poziom frustracji u mnie wzrósł o kilka stopni.
W rebuyu natomiast początek miałem dosyć udany (szczęśliwy?). Jeden z graczy co chwile rzucał all inami, niemal z anytwo, dlatego kiedy znalazłem się w posiadaniu AT nie omieszkałem go sprawdzić. W razie odpadnięcia nie miałem zamiaru grać dalej... pokazał KK, więc losy rozdania odwrócił szczęśliwie flop zsyłając mi Asa
Faza rebuy przebiegła spokojnie, wygrywałem to co powinienem, ostatecznie plasując się w top5 (chyba na 300 graczy). Nie pozostawało mi nic innego jak grać dalej i walczyć o kolejny deep run!
Kluczowymi dla moich losów w tym turnieju były dwa rozdania. W pierwszym wygrałem pojedynek KK z QQ, gdzie zaliczyłem solidny double up.
Natomiast drugie było następujące:
Późna faza turnieju nie przebiegła po mojej myśli. Straciłem sporo stacka przy 12 graczach zostając tzw. "czerwoną latarnią" turnieju. Jednak karta była po mojej stronie i po dwóch wygranych coinach wróciłem do żywych
.
Final Table rozpocząłem jako chip leader, jednak pewna stagnacja w kartach nie pozwoliła mi długo dzierżyć żółtej koszulki. Podobnie jak w środkowej fazie, FT miał również swój kluczowy moment. Standardowo podbiłem asy, a totalny donk co rozdanie angażujący swój stack gra mi all - ina. Szeroko buzia mi się uśmiechnęła, kiedy jego 77 nie otrzymało żadnej pomocy. Dalsza gra, choć nie byłem zbyt aktywny potoczyła się po mojej myśli. HU zaczynałem ze stratą 1:3, jednak przeciwnik nie wykazał się umiejętnością grania 1 vs. 1 i mimo ogromnej przewagi jego żetony znalazły się po mojej stronie. Efekt? 1 miejsce w turnieju na 565 graczy i przyjemna sumka ponad 700$
Z pewnością zainwestuje w najbliższym czasie w Holdem Menagera. Chętnie się dowiem jaka jest najbardziej opłacalna opcja zakupu? Rake? Stox, Cardplayer? inne?
Kupno na pewno odkładam w czasie, ze względu na sesje. Styczeń/luty nie należą do miesięcy wzmożonej gry
Od jutra zaczyna się maraton zaliczeniowo/egzaminacyjny! Oby wiatry były pomyślne, a teraz czas wracać do książek
Pozdrawiam i do usłyszenia!
Łukasz aka Ricardo
Sesja niecodzienna - bo w nowy roku, natomiast zestaw turniejów ten sam. W zasadzie odpaliłem kilka 180 os. sitów na PS oraz klasyczny zestaw MTT na FTP. Czyli 5,5$, 8.8$ na 180 osób oraz SH 2,2$ rebuy. Ten ostatni zresztą bardzo dobrze mi się gra, bowiem na 6 startów w grudniu cztery zakończyły się moimi deep runami. Kolejno 11, 12 i 14 miejsce pozostawiały z pewnością niedosyt
.
Rozpoczęło się fatalnie, bowiem odpadłem w dwóch turkach już w początkowej fazie mając monstera (sic!). Oczywiście to się zdarza, ale poziom frustracji u mnie wzrósł o kilka stopni.
W rebuyu natomiast początek miałem dosyć udany (szczęśliwy?). Jeden z graczy co chwile rzucał all inami, niemal z anytwo, dlatego kiedy znalazłem się w posiadaniu AT nie omieszkałem go sprawdzić. W razie odpadnięcia nie miałem zamiaru grać dalej... pokazał KK, więc losy rozdania odwrócił szczęśliwie flop zsyłając mi Asa
Faza rebuy przebiegła spokojnie, wygrywałem to co powinienem, ostatecznie plasując się w top5 (chyba na 300 graczy). Nie pozostawało mi nic innego jak grać dalej i walczyć o kolejny deep run!
Kluczowymi dla moich losów w tym turnieju były dwa rozdania. W pierwszym wygrałem pojedynek KK z QQ, gdzie zaliczyłem solidny double up.
Natomiast drugie było następujące:
Grabbed byHoldem Manager
NL Holdem $1,000(BB) Replayer
SB ($82,779)
BB ($8,950)
UTG ($9,909)
UTG+1 ($74,451)
CO ($15,520)
Hero ($62,689)
UTG antes $125
UTG+1 antes $125
CO antes $125
Hero antes $125
SB antes $125
BB antes $125
Dealt to Hero![]()
![]()
fold, fold, fold, Hero raises to $4,250, SB calls $3,750, fold
FLOP ($10,250)![]()
![]()
![]()
SB bets $6,000, Hero calls $6,000
TURN ($22,250)![]()
![]()
![]()
![]()
SB bets $12,000, Hero calls $12,000
RIVER ($46,250)![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
SB bets $27,000, Hero calls $27,000
Hero shows![]()
![]()
(Pre 67%, Flop 91.5%, Turn 95.5%)
SB shows![]()
![]()
(Pre 33%, Flop 8.5%, Turn 4.5%)
Hero wins $100,250
Późna faza turnieju nie przebiegła po mojej myśli. Straciłem sporo stacka przy 12 graczach zostając tzw. "czerwoną latarnią" turnieju. Jednak karta była po mojej stronie i po dwóch wygranych coinach wróciłem do żywych
Final Table rozpocząłem jako chip leader, jednak pewna stagnacja w kartach nie pozwoliła mi długo dzierżyć żółtej koszulki. Podobnie jak w środkowej fazie, FT miał również swój kluczowy moment. Standardowo podbiłem asy, a totalny donk co rozdanie angażujący swój stack gra mi all - ina. Szeroko buzia mi się uśmiechnęła, kiedy jego 77 nie otrzymało żadnej pomocy. Dalsza gra, choć nie byłem zbyt aktywny potoczyła się po mojej myśli. HU zaczynałem ze stratą 1:3, jednak przeciwnik nie wykazał się umiejętnością grania 1 vs. 1 i mimo ogromnej przewagi jego żetony znalazły się po mojej stronie. Efekt? 1 miejsce w turnieju na 565 graczy i przyjemna sumka ponad 700$
Z pewnością zainwestuje w najbliższym czasie w Holdem Menagera. Chętnie się dowiem jaka jest najbardziej opłacalna opcja zakupu? Rake? Stox, Cardplayer? inne?
Kupno na pewno odkładam w czasie, ze względu na sesje. Styczeń/luty nie należą do miesięcy wzmożonej gry
Od jutra zaczyna się maraton zaliczeniowo/egzaminacyjny! Oby wiatry były pomyślne, a teraz czas wracać do książek
Pozdrawiam i do usłyszenia!
Łukasz aka Ricardo
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Dzisiejsza sesja MTT bez zwycięstwa, ale w dwóch turniejach udało mi się uplasować na dobrych pozycjach. Przede wszystkim ósme miejsce w turnieju 8,8$ na PS, gdzie cap wynosił 500 graczy. Długi czas utrzymywałem się w top2, ale przy 30 graczach spadłem do drugiej dziesiątki. Doczłapałem się jednak do FT, gdzie zabrakło szczęścia w pojedynku AK < QQ < 33. Ja dzierżyłem oczywiście Annę Kurnikową
Zagrałem również 19,5k GTD na FTP. Wykorzystałem token 26$ i zająłem 64 m-ce / 1014 playerów. Odpadłem w fantastyczny sposób, tym razem dysponując rakietami.
fulltilt-brak-polskiej-licencji! No-Limit Hold'em Tournament, 1000/2000 Blinds 250 Ante (9 handed) - Full-Tilt Converter Tool from FlopTurnRiver.com
UTG (t30214)
UTG+1 (t29888)
MP1 (t56741)
MP2 (t36752)
MP3 (t48129)
CO (t55699)
Hero (Button) (t28824)
SB (t32900)
BB (t48967)
Hero's M: 5.49
Preflop: Hero is Button with
,
6 folds, Hero bets t5599, SB calls t4599, BB calls t3599
Flop: (t19047)
,
,
(3 players)
SB checks, BB bets t8000, Hero raises to t18999, 1 fold, BB calls t10999
Turn: (t57045)
(2 players)
BB bets t6000, Hero calls t3976 (All-In)
River: (t64997)
(2 players, 1 all-in)
Total pot: t64997
Rywal pokazał QTs - długo się zastanawiałem dlaczego dołożył na flopie... a river klasycznie wzmógł mój poziom gniewu
Na dodatek 11 miejsce w 180 za 8,8$ również na FTP. Ogólnie pozostaje niedosyt, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Grunt to wyciągnąć wnioski, bo zdaje sobie sprawę, że moja gra powinna być znacznie lepsza. Brakuje mi czasu na analizę, nad czym ubolewam.
Pozdrawiam
Zagrałem również 19,5k GTD na FTP. Wykorzystałem token 26$ i zająłem 64 m-ce / 1014 playerów. Odpadłem w fantastyczny sposób, tym razem dysponując rakietami.
fulltilt-brak-polskiej-licencji! No-Limit Hold'em Tournament, 1000/2000 Blinds 250 Ante (9 handed) - Full-Tilt Converter Tool from FlopTurnRiver.com
UTG (t30214)
UTG+1 (t29888)
MP1 (t56741)
MP2 (t36752)
MP3 (t48129)
CO (t55699)
Hero (Button) (t28824)
SB (t32900)
BB (t48967)
Hero's M: 5.49
Preflop: Hero is Button with
,
6 folds, Hero bets t5599, SB calls t4599, BB calls t3599
Flop: (t19047)
,
,
(3 players)
SB checks, BB bets t8000, Hero raises to t18999, 1 fold, BB calls t10999
Turn: (t57045)
(2 players)
BB bets t6000, Hero calls t3976 (All-In)
River: (t64997)
(2 players, 1 all-in)
Total pot: t64997
Rywal pokazał QTs - długo się zastanawiałem dlaczego dołożył na flopie... a river klasycznie wzmógł mój poziom gniewu
Na dodatek 11 miejsce w 180 za 8,8$ również na FTP. Ogólnie pozostaje niedosyt, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Grunt to wyciągnąć wnioski, bo zdaje sobie sprawę, że moja gra powinna być znacznie lepsza. Brakuje mi czasu na analizę, nad czym ubolewam.
Pozdrawiam

-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
MAŁY UPDATE
Jak na razie cyrk zaliczeniowy na uczelni pozwala mi na granie w pokera zaledwie w weekend. Niestety sobotnio-niedzielnie potyczki nie przyniosły oczekiwanych efektów i dwa dni zakończyłem na sporym minusie. Przyczyna prosta - grałem beznadziejnie, river sprzyjał przeciwnikom itp.
Jednak dziś postanowiłem zagrać sesje, ze względu na to, że jutro praktycznie wolne
. Zapowiadało się nieciekawie... działy się różne cuda oprócz jednego MTT. 8,8$ na FTP - grałem solidnie co się w końcu opłaciło.
Efekt jest taki, że zakończyłem na 2 m-cu. Spory niedosyt, bo jest to mój ulubiony turniej a jeszcze nie udało mi się go wygrać. Mimo to nie narzekam, bo przy trzech graczach trafiłem 33, które wygrało z 88 [all z shorta]. W HU miałem przeciwnika maniaka - którego udało mi się skrócić. W decydującej akcji sprawdzam jego all in z KQs on ma J2s w tym samym kolorze.
Flop rewelacyjny 883 w tym dwa piki. Turn bezpieczny... river to J. Znowu zaczął dominować, każde moje przebicie all inował, przez co musiałem foldować. W końcu znalazłem Q8, podbiłem, standardowo przebił, ja sprawdziłem... [nie wiem co myśleć o moim callu], pokazał AT.
Wkleję rozdanie do oceny, bo jestem ciekaw opinii. Oczywiście górę wzięły obserwacje i wydawało mi się, że nawet jak nie jestem lepszy, mogę mieć dwie żywe, które rzeczywiście posiadałem. Przeciwnik głównie SNG 45+ non-turbo. Hiper-agresja, jego oglądalność flopa 41%.
------------------------------------------------------------------
fulltilt-brak-polskiej-licencji! Poker Game #17710771318: $8 + $0.80 Tournament (133670770), Table 15 - 3000/6000 Ante 750 - No Limit Hold'em - 19:10:09 ET - 2010/01/18
Seat 1: ricardo_zz (164,778)
Seat 6: LennieFresh (195,222)
ricardo_zz antes 750
LennieFresh antes 750
ricardo_zz posts the small blind of 3,000
LennieFresh posts the big blind of 6,000
The button is in seat #1
*** HOLE CARDS ***
Dealt to ricardo_zz [8c Qd]
ricardo_zz raises to 12,000
LennieFresh raises to 194,472, and is all in
ricardo_zz calls 152,028, and is all in
LennieFresh shows [Th As]
ricardo_zz shows [8c Qd]
Uncalled bet of 30,444 returned to LennieFresh
*** FLOP *** [3d 5c 9s]
*** TURN *** [3d 5c 9s] [Ad]
*** RIVER *** [3d 5c 9s Ad] [6d]
LennieFresh shows a pair of Aces
ricardo_zz shows Ace Queen high
LennieFresh wins the pot (329,556) with a pair of Aces
------------------------------------------------------------------
Poza pokerem, na razie wszystkie zaliczenia do przodu. Szczególnie jestem zadowolony z jednego kolosa, który myślałem, że konkretnie zjeba****. Moje zaskoczenie było spore, gdy okazało się zaliczyłem i to na 4!
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!
Pozdrawiam
Jak na razie cyrk zaliczeniowy na uczelni pozwala mi na granie w pokera zaledwie w weekend. Niestety sobotnio-niedzielnie potyczki nie przyniosły oczekiwanych efektów i dwa dni zakończyłem na sporym minusie. Przyczyna prosta - grałem beznadziejnie, river sprzyjał przeciwnikom itp.
Jednak dziś postanowiłem zagrać sesje, ze względu na to, że jutro praktycznie wolne
. Zapowiadało się nieciekawie... działy się różne cuda oprócz jednego MTT. 8,8$ na FTP - grałem solidnie co się w końcu opłaciło.
Efekt jest taki, że zakończyłem na 2 m-cu. Spory niedosyt, bo jest to mój ulubiony turniej a jeszcze nie udało mi się go wygrać. Mimo to nie narzekam, bo przy trzech graczach trafiłem 33, które wygrało z 88 [all z shorta]. W HU miałem przeciwnika maniaka - którego udało mi się skrócić. W decydującej akcji sprawdzam jego all in z KQs on ma J2s w tym samym kolorze.
Flop rewelacyjny 883 w tym dwa piki. Turn bezpieczny... river to J. Znowu zaczął dominować, każde moje przebicie all inował, przez co musiałem foldować. W końcu znalazłem Q8, podbiłem, standardowo przebił, ja sprawdziłem... [nie wiem co myśleć o moim callu], pokazał AT.
Wkleję rozdanie do oceny, bo jestem ciekaw opinii. Oczywiście górę wzięły obserwacje i wydawało mi się, że nawet jak nie jestem lepszy, mogę mieć dwie żywe, które rzeczywiście posiadałem. Przeciwnik głównie SNG 45+ non-turbo. Hiper-agresja, jego oglądalność flopa 41%.
------------------------------------------------------------------
fulltilt-brak-polskiej-licencji! Poker Game #17710771318: $8 + $0.80 Tournament (133670770), Table 15 - 3000/6000 Ante 750 - No Limit Hold'em - 19:10:09 ET - 2010/01/18
Seat 1: ricardo_zz (164,778)
Seat 6: LennieFresh (195,222)
ricardo_zz antes 750
LennieFresh antes 750
ricardo_zz posts the small blind of 3,000
LennieFresh posts the big blind of 6,000
The button is in seat #1
*** HOLE CARDS ***
Dealt to ricardo_zz [8c Qd]
ricardo_zz raises to 12,000
LennieFresh raises to 194,472, and is all in
ricardo_zz calls 152,028, and is all in
LennieFresh shows [Th As]
ricardo_zz shows [8c Qd]
Uncalled bet of 30,444 returned to LennieFresh
*** FLOP *** [3d 5c 9s]
*** TURN *** [3d 5c 9s] [Ad]
*** RIVER *** [3d 5c 9s Ad] [6d]
LennieFresh shows a pair of Aces
ricardo_zz shows Ace Queen high
LennieFresh wins the pot (329,556) with a pair of Aces
------------------------------------------------------------------
Poza pokerem, na razie wszystkie zaliczenia do przodu. Szczególnie jestem zadowolony z jednego kolosa, który myślałem, że konkretnie zjeba****. Moje zaskoczenie było spore, gdy okazało się zaliczyłem i to na 4!
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!
Pozdrawiam

-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
So sick!
Chciałem napisać kolejny odcinek bloga po zakończonej - udanej sesji na uczelni [jeszcze walczę], ale wydarzenia które ostatnio towarzyszą mojej pokerowej karierze zmuszają mnie (co jest niewątpliwą przyjemnością) do relacji zmagań przy karcianych stołach na przełomie stycznia i lutego.
W tym okresie rozegrałem zaledwie osiem sesji. Na więcej nie pozwala mi na razie nauka. Rezultaty natomiast napawają mnie sporym optymizmem
3 m-ce/439 graczy w moim ulubionym turnieju NLHE 2$ rebuy SH na FTP
3 m-ce/498 graczy w tym samym turku kilka dni później
4 m-ce/703 w 4,40$ PLO na PokerStars-nielegalny-w-PL!
W PLO praktycznie nie gram, odpaliłem ten MTT ze względu na to, że miałem puste okno na ekranie mojego monitora
Zabrakło szczęścia, bo czułem że mam spory edge nad przeciwnikami, mimo sporych braków w umiejętnościach w tej odmianie. Miałem spore problemy z określeniem odpowiedniego range do pushów, itp. Brak doświadczenia zaprocentował, ale muszę przyznać, że jest to bardzo fajna odskocznia
Ale teraz prawdziwy gwóźdź programu!
Jako, że zostały mi grosze na expekcie, gdzie zwykle grałem turnieje dla Polaków, niesiony sukcesem dzień wcześniej w PLO usiadłem do stolika cashowego w tę odmianę, co zaprocentowało zyskiem 7$. Upatrzyłem sobie MTT o 20.30 10k GTD za 11$. Więc odrobinę mi brakowało. Wygrałem wówczas double upa, robiąc buy-ina do wyżej wspomnianego MTT.
Zagrało 1066, więc pula przekroczyła odrobinę gwarantowaną...
i z dumą mogę powiedzieć, że wygrałem te turniej, zgarniając ponad 2k $!!!
[center]
[/center]
Jest to moja największa wygrana w karierze i teraz wiem, że cierpliwość popłaca! Po dużym kryzysie ostatnie dwa miesiące (od połowy grudnia) są dla mnie niesamowite.
Turniej grałem na pełnej koncentracji, głównie skupiając się na wejściu w konfrontacje ze słabymi graczami, dla których Top Pair No Kicker było wystarczające, żeby grać AI po flopie. Dlatego też zdołałem się solidnie nabudować i po pęknięciu bubbla cały czas plasować się w czołówce. Dwukrotnie dopisało mi szczęście, ale teraz to nie jest istotne
W końcu i ono jest potrzebne! Jestem bardzo zadowolony ze swojej gry, ze względu na cierpliwość... nie wdawałem się w niepotrzebne przepychanki, grałem po prostu swojego najlepszego pokera!
Wkleiłbym ciekawsze rozdania, ale w połowie turnieju HM przestał mi zbierać ręce, co zaowocowało brakiem statystyk na final table
Teraz na pewno skupię się na ostatnim zaliczeniu na uczelni, robiąc sobie tym samym (może) małą przerwę.
W planach mam zakup nowego telefonu
Zdecydowałem się, że będzie to telefon z ekranem dotykowym. Nie mam pojęcia jeszcze co wybrać.
Waham się pomiędzy HTC HD2, Omnią II lub HD, iPhonem 3GS lub Nokią N900. Szczególnie te ostatni model przypadł mi do gustu, ale jeszcze muszę poczytać sporo opinii o powyższych
Jak macie jakieś rady, wskazówki odnośnie wyżej wymienionych, piszczcie!
Pozdrawiam wszystkich
Łukasz aka Ricardo
Chciałem napisać kolejny odcinek bloga po zakończonej - udanej sesji na uczelni [jeszcze walczę], ale wydarzenia które ostatnio towarzyszą mojej pokerowej karierze zmuszają mnie (co jest niewątpliwą przyjemnością) do relacji zmagań przy karcianych stołach na przełomie stycznia i lutego.
W tym okresie rozegrałem zaledwie osiem sesji. Na więcej nie pozwala mi na razie nauka. Rezultaty natomiast napawają mnie sporym optymizmem
3 m-ce/439 graczy w moim ulubionym turnieju NLHE 2$ rebuy SH na FTP
3 m-ce/498 graczy w tym samym turku kilka dni później
4 m-ce/703 w 4,40$ PLO na PokerStars-nielegalny-w-PL!
W PLO praktycznie nie gram, odpaliłem ten MTT ze względu na to, że miałem puste okno na ekranie mojego monitora
Zabrakło szczęścia, bo czułem że mam spory edge nad przeciwnikami, mimo sporych braków w umiejętnościach w tej odmianie. Miałem spore problemy z określeniem odpowiedniego range do pushów, itp. Brak doświadczenia zaprocentował, ale muszę przyznać, że jest to bardzo fajna odskocznia Ale teraz prawdziwy gwóźdź programu!
Jako, że zostały mi grosze na expekcie, gdzie zwykle grałem turnieje dla Polaków, niesiony sukcesem dzień wcześniej w PLO usiadłem do stolika cashowego w tę odmianę, co zaprocentowało zyskiem 7$. Upatrzyłem sobie MTT o 20.30 10k GTD za 11$. Więc odrobinę mi brakowało. Wygrałem wówczas double upa, robiąc buy-ina do wyżej wspomnianego MTT.
Zagrało 1066, więc pula przekroczyła odrobinę gwarantowaną...
i z dumą mogę powiedzieć, że wygrałem te turniej, zgarniając ponad 2k $!!!
[center]
[/center]
Jest to moja największa wygrana w karierze i teraz wiem, że cierpliwość popłaca! Po dużym kryzysie ostatnie dwa miesiące (od połowy grudnia) są dla mnie niesamowite.
Turniej grałem na pełnej koncentracji, głównie skupiając się na wejściu w konfrontacje ze słabymi graczami, dla których Top Pair No Kicker było wystarczające, żeby grać AI po flopie. Dlatego też zdołałem się solidnie nabudować i po pęknięciu bubbla cały czas plasować się w czołówce. Dwukrotnie dopisało mi szczęście, ale teraz to nie jest istotne
Wkleiłbym ciekawsze rozdania, ale w połowie turnieju HM przestał mi zbierać ręce, co zaowocowało brakiem statystyk na final table
Teraz na pewno skupię się na ostatnim zaliczeniu na uczelni, robiąc sobie tym samym (może) małą przerwę.
W planach mam zakup nowego telefonu
Waham się pomiędzy HTC HD2, Omnią II lub HD, iPhonem 3GS lub Nokią N900. Szczególnie te ostatni model przypadł mi do gustu, ale jeszcze muszę poczytać sporo opinii o powyższych
Pozdrawiam wszystkich
Łukasz aka Ricardo
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Dłuuuuuuuggggooooo..... nie pisałem
Główny powód to przede wszystkim brak czasu. Co najważniejsze sesja weszła na czysto
Ostatnie zaliczenie kosztowało spore nerwów, bo ostatnią poprawkę zaliczyły zaledwie 2 os. / 80 więc było gorąco, ale klasycznie doktor poszedł na "pandę" i udało się zainkasować wszystkie wpisy, co więcej nawet z przyzwoitą średnią
.
Pokerowo? Nie mam nic ciekawego
Zważywszy, że ostatni mój sukces przeszedł bez echa to z pewnością nikogo nie zainteresuje np. 3 miejsce w 5,5$ deepstack MTT na FTP. Ostatnim czasem jednak gram sporo turków z wpisowym do 15$, co powoduje że lepsze wyniki w turniejach z mniejszym wpisowym, niwelują koszty poniesione na wyższe BI. Dzisiaj otarłem się o dwa FT. Najpierw odpadłem 11 w 8,8$ freezout oraz 7 w 2,2 rebuy sh na FTP. Generalnie szkoda, ale powetowałem sobie docierając do 6 miejsca również w 8,8$
Jako, że w ostatnim poście pisałem o wyborze telefonu, mogę powiedzieć że zakupiłem Samsung Omnie II
Po tygodniu użytkowania jestem bardzo zadowolony, zdecydowanie polecam.
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
Główny powód to przede wszystkim brak czasu. Co najważniejsze sesja weszła na czysto
Ostatnie zaliczenie kosztowało spore nerwów, bo ostatnią poprawkę zaliczyły zaledwie 2 os. / 80 więc było gorąco, ale klasycznie doktor poszedł na "pandę" i udało się zainkasować wszystkie wpisy, co więcej nawet z przyzwoitą średnią
.
Pokerowo? Nie mam nic ciekawego
Jako, że w ostatnim poście pisałem o wyborze telefonu, mogę powiedzieć że zakupiłem Samsung Omnie II
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Back-to-back FT!
Tytuł tego odcinka jest nieprzypadkowy, bowiem udało mi się dokonać rzeczy, z mojej perspektywy ciężkiej do zrealizowania. Jednak po kolei
W miniony poniedziałek rozegrałem standardową sesję MTT, po której pozostał niestandardowy niedosyt. Skończyłem dwa turki na wysokich miejscach. Pierwszy to turniej 25k GTD turbo na PokerStars-nielegalny-w-PL!, gdzie na ponad 3,5k graczy uplasowałem się na 28 miejscu. Odpadłem po coinflipie 66 vs. QJ. Niestety J na river skutecznie ostudziło moje zapały. Cieszę się na pewno z mojej gry. Określiłbym ją jako solidna. Nie pakowałem się w jakieś sick spoty, stawiałem głównie (jak to w turniejach turbo bywa) na ICM.
Deep'a zaliczyłem również w turnieju 10k GTD na iPoker (notabene wygranego przeze mnie w lutym). Na FT wchodziłem ze stackiem powyżej avg. Jednak struktura w tych MTT nie należy do najfajniejszych, bowiem jak się gracz nie nabuduje to o grze postflop nie ma mowy
Ostatecznie zagrałem shove z 66, nadziewając się na TT. Wynik 8/1079 pozostawiał mimo wszystko spory niedosyt.
Podbudowany jednak dobrymi rezultatami w poniedziałek, przystąpiłem do niemal identycznej sesji we wtorek. Szczególnie na FTP w dwóch turniejach nieźle wszystko wyglądało... do czasu. Na bubblu stołu finałowego przegrałem kolejno KK vs. QQ vs. QT (wpadło Q) oraz 99 na J5s - gracz puszował z BU, ja natomiast izi dołożyłem z SB. Efekt? Odpadam 10 na 334.
W deepstackowym MTT na FTT szło równeż bardzo dobrze. Solidnie się nabudowałem utrzymując się w top 20 cały czas. Na 10 miejsc od kasy nadeszło feralne rozdanie. Siedząc na SB otrzymuje AA, 4 limpy do mnie, więc sobie nie żałuje i solidnie podbijam. Dostaje jednego calla. Flop T65 rainbow, czyli bezpiecznie
. Stackujemy się, czwarty stack turnieju odsłania JTo (sic!)... na turnie wpada walet i do widzenia. W krótkim czasie otrzymałem trzy suckouty, co skutecznie zabrało mi ochotę do dalszej gry.
Został mi w zasadzie jeden MTT. 10k GTD na iPoker
Dodatkowo chęć zajścia jak najdalej potęgował fakt, że miałem sidebeta z "michalj1989" o to kto zajmie wyższą lokatę... szybko odpadł, także przynajmniej jedną wygraną miałem zagwarantowaną
Co ciekawe w naszych pojedynkach jest już 3:0 - musisz się wziąć w garść!
W sumie powiedziałem mu, że ciężko będzie mnie przeskoczyć, bo mam zamiar zrobić back-to-back final table. No i udało się! Co więcej okoliczności, które temu towarzyszyły są jeszcze bardziej interesujące
. Od wejścia do kasy grałem tylko push or fold, bowiem stackiem nie grzeszyłem. Mało tego, w pewnym momencie miałem zaledwie 1,5 big blinda
Ale grałem cierpliwie, bo wiedziałem, że jak znajdę rękę to mnie opłacą. I tak też było.
Grałem naprawdę cierpliwie, zrzucając np. przy m=4 77, A3 itp, wiedząc dokładnie, że jestem w tyle. Efekt taki, że doczłapałem się do FT, jakżeby inaczej z ostatnim stackiem
Kontynuowałem swoją zachowawczą - tight grę i efekt jest rewelacyjny. Zająłem drugie miejsce na 967 graczy zgarniając 1,2k $$$ (drugi wynik karierze)
. O zwycięstwie mowy być nie mogło, bo agresywny Szwed zdominował cały stolik
Przy piątce graczy mocno się skróciłem, przegrywając AT na A8, ale nie dałem za wygraną, podstępnie później rozgrywając KK z UTG. [miniraise - gracz z BU się odwinął z A8 i wróciłem do żywych.].
Jak nuż napisałem w HU praktycznie zero szans na dobry wynik, ponieważ przystąpiłem do niego ze stratą 1:12
.
Szczególne podziękowania dla Michalaj1989 za wysłuchanie moich "bad beat stories" i przypomnienie w pewnym momencie o longrunie
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
Tytuł tego odcinka jest nieprzypadkowy, bowiem udało mi się dokonać rzeczy, z mojej perspektywy ciężkiej do zrealizowania. Jednak po kolei
W miniony poniedziałek rozegrałem standardową sesję MTT, po której pozostał niestandardowy niedosyt. Skończyłem dwa turki na wysokich miejscach. Pierwszy to turniej 25k GTD turbo na PokerStars-nielegalny-w-PL!, gdzie na ponad 3,5k graczy uplasowałem się na 28 miejscu. Odpadłem po coinflipie 66 vs. QJ. Niestety J na river skutecznie ostudziło moje zapały. Cieszę się na pewno z mojej gry. Określiłbym ją jako solidna. Nie pakowałem się w jakieś sick spoty, stawiałem głównie (jak to w turniejach turbo bywa) na ICM.
Deep'a zaliczyłem również w turnieju 10k GTD na iPoker (notabene wygranego przeze mnie w lutym). Na FT wchodziłem ze stackiem powyżej avg. Jednak struktura w tych MTT nie należy do najfajniejszych, bowiem jak się gracz nie nabuduje to o grze postflop nie ma mowy
Ostatecznie zagrałem shove z 66, nadziewając się na TT. Wynik 8/1079 pozostawiał mimo wszystko spory niedosyt.
Podbudowany jednak dobrymi rezultatami w poniedziałek, przystąpiłem do niemal identycznej sesji we wtorek. Szczególnie na FTP w dwóch turniejach nieźle wszystko wyglądało... do czasu. Na bubblu stołu finałowego przegrałem kolejno KK vs. QQ vs. QT (wpadło Q) oraz 99 na J5s - gracz puszował z BU, ja natomiast izi dołożyłem z SB. Efekt? Odpadam 10 na 334.
W deepstackowym MTT na FTT szło równeż bardzo dobrze. Solidnie się nabudowałem utrzymując się w top 20 cały czas. Na 10 miejsc od kasy nadeszło feralne rozdanie. Siedząc na SB otrzymuje AA, 4 limpy do mnie, więc sobie nie żałuje i solidnie podbijam. Dostaje jednego calla. Flop T65 rainbow, czyli bezpiecznie
. Stackujemy się, czwarty stack turnieju odsłania JTo (sic!)... na turnie wpada walet i do widzenia. W krótkim czasie otrzymałem trzy suckouty, co skutecznie zabrało mi ochotę do dalszej gry.
Został mi w zasadzie jeden MTT. 10k GTD na iPoker
Dodatkowo chęć zajścia jak najdalej potęgował fakt, że miałem sidebeta z "michalj1989" o to kto zajmie wyższą lokatę... szybko odpadł, także przynajmniej jedną wygraną miałem zagwarantowaną
W sumie powiedziałem mu, że ciężko będzie mnie przeskoczyć, bo mam zamiar zrobić back-to-back final table. No i udało się! Co więcej okoliczności, które temu towarzyszyły są jeszcze bardziej interesujące
Ale grałem cierpliwie, bo wiedziałem, że jak znajdę rękę to mnie opłacą. I tak też było.
Grałem naprawdę cierpliwie, zrzucając np. przy m=4 77, A3 itp, wiedząc dokładnie, że jestem w tyle. Efekt taki, że doczłapałem się do FT, jakżeby inaczej z ostatnim stackiem
. O zwycięstwie mowy być nie mogło, bo agresywny Szwed zdominował cały stolik
Przy piątce graczy mocno się skróciłem, przegrywając AT na A8, ale nie dałem za wygraną, podstępnie później rozgrywając KK z UTG. [miniraise - gracz z BU się odwinął z A8 i wróciłem do żywych.].
Jak nuż napisałem w HU praktycznie zero szans na dobry wynik, ponieważ przystąpiłem do niego ze stratą 1:12
.
Szczególne podziękowania dla Michalaj1989 za wysłuchanie moich "bad beat stories" i przypomnienie w pewnym momencie o longrunie
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
-
Michal
- -#VIP

- Posty: 608
- Rejestracja: 20 lut 2009, 21:53
-
sir_spider
- -#aktywny

- Posty: 253
- Rejestracja: 25 lut 2009, 20:04
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
-
prezol
- -#aktywny

- Posty: 320
- Rejestracja: 10 gru 2007, 20:38
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Po tygodniowej przerwie, wróciłem dzisiaj do gry
. Wynik rewelacyjny nie jest, ale zanotowałem bardzo dobry występ w 10k GTD, gdzie uplasowałem się 52 na 1011 graczy. Mimo wszystko spory niedosyt, bo odpadłem TT na A5s.
Nie ukrywam, że liczyłem na back-to-back FT again
Nie można mieć jednak wszystkiego. Z drugiej strony, gdy złapałem kontakt z czołówką widziałem siebie w top10 turnieju
i pewne miejsce w historii, jako osoba która zaliczyła trzy razy FT z rzędu w jednym turnieju ~ 1000 graczy
Taki żarcik, ale tak obiektywnie muszę przyznać, że gra mi się wyjątkowo dobrze ten turek. IMO poziom jest dosyć słaby i ciężko trafić na dobrego, ogarniętego gracza. Deadprez gra regularnie, ale nie miałem jeszcze okazji się z nim zmierzyć (on z pewnością należy do tych ogarniętych xD ).
. Wynik rewelacyjny nie jest, ale zanotowałem bardzo dobry występ w 10k GTD, gdzie uplasowałem się 52 na 1011 graczy. Mimo wszystko spory niedosyt, bo odpadłem TT na A5s.
Nie ukrywam, że liczyłem na back-to-back FT again
Taki żarcik, ale tak obiektywnie muszę przyznać, że gra mi się wyjątkowo dobrze ten turek. IMO poziom jest dosyć słaby i ciężko trafić na dobrego, ogarniętego gracza. Deadprez gra regularnie, ale nie miałem jeszcze okazji się z nim zmierzyć (on z pewnością należy do tych ogarniętych xD ).
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Mały update
Po ostatnich dobrych wynikach w MTT nie zrobiłem żadnego ciekawego wyniku, ale pomyślałem, że na blogu piszę tylko jak coś wygram, to dla odmiany pojawi się wpis o tzw. "pierdołach" xD.
Jako, że w MTT same coolery i przegrane coiny, to lekko skróciłem rolla. Próbowałem sił w większych turniejach na PokerStarsie, ale tam zazwyczaj czekały wyżej wspomniane coolery. Miałem okazję mierzyć się z jakimś prosem, ale wyoutował mnie mając nutsa z flopa vs. mojego tripsa. Nawet przez chwilę nie pomyślałem, że jestem w tyle w tym rozdaniu
ale zawsze mogę powiedzieć, że zostałem "busted by pro"
Nie pamiętam jak dawno, ale dzisiaj zagrałem klasyczną sesję SNG SH non-turbo. Wykręciłem całkiem przyzwoity wynik. Na 11 rozegranych SNG, w 7 doszedłem do HU, natomiast sześć z nich wygrałem
.
W pokonanym polu pozostawił mnie pros FTP - Jim McManus
Nie znałem gościa, ale z ciekawości szybko sobie sprawdziłem kim jest. Okazuje się, że był piąty w WSOP ME w 2000 roku a jego wygrane turniejowe sięgają 700k $. Także, całkiem przyjemnie było toczyć z nim boje.

Po ostatnich dobrych wynikach w MTT nie zrobiłem żadnego ciekawego wyniku, ale pomyślałem, że na blogu piszę tylko jak coś wygram, to dla odmiany pojawi się wpis o tzw. "pierdołach" xD.
Jako, że w MTT same coolery i przegrane coiny, to lekko skróciłem rolla. Próbowałem sił w większych turniejach na PokerStarsie, ale tam zazwyczaj czekały wyżej wspomniane coolery. Miałem okazję mierzyć się z jakimś prosem, ale wyoutował mnie mając nutsa z flopa vs. mojego tripsa. Nawet przez chwilę nie pomyślałem, że jestem w tyle w tym rozdaniu
Nie pamiętam jak dawno, ale dzisiaj zagrałem klasyczną sesję SNG SH non-turbo. Wykręciłem całkiem przyzwoity wynik. Na 11 rozegranych SNG, w 7 doszedłem do HU, natomiast sześć z nich wygrałem
.
W pokonanym polu pozostawił mnie pros FTP - Jim McManus
Nie znałem gościa, ale z ciekawości szybko sobie sprawdziłem kim jest. Okazuje się, że był piąty w WSOP ME w 2000 roku a jego wygrane turniejowe sięgają 700k $. Także, całkiem przyjemnie było toczyć z nim boje.

-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Nic, nic... absolutnie nic nie idzie
W MTT tzw. przestój. Jakkolwiekbym nie grał i tak przegram... dzisiaj szczególnie zdruzgotała mnie jedna sytuacja. Mianowicie prezentuje solidnego pokera, widzę w oddali FT, przy 15 graczach dostaję KK, stackuje się ze mną UTG z JJ i co? trafia runner, runner strita... pula na chipleadera.
Trochę narzekam, ale muszę przyznać, że jestem zmęczony takim stanem rzeczy. Z drugiej strony dostrzegam element wariancji, itp, bo momentami mam wrażenie, że gram solidnie a nic z tego nie wychodzi
Dlatego też może zaplanuje sobie lekką przerwę od MTT na rzecz SNG SH. Niczym Adam Małysz będę szukał świeżości na "małych skoczniach", by wrócić w glorii chwały na duże obiekty
[koniec metafory ;d ]
W najbliższych planach mam natomiast zamiar wybrać się na Ibizę
. Zmontowaliśmy ekipę betfair-brak-polskiej-licencji! Poker Ibiza Team Challenge i oczywiście mamy zamiar wygrać te zawody
Konkurencja silna, choćby z PK zgłosiły się cztery silne ekipy, plus nasz team. Gram z zespole z klanem Janczarków dobrze znanymi na forum. Także do zobaczenia przy pokerowych stołach 
W MTT tzw. przestój. Jakkolwiekbym nie grał i tak przegram... dzisiaj szczególnie zdruzgotała mnie jedna sytuacja. Mianowicie prezentuje solidnego pokera, widzę w oddali FT, przy 15 graczach dostaję KK, stackuje się ze mną UTG z JJ i co? trafia runner, runner strita... pula na chipleadera.
Trochę narzekam, ale muszę przyznać, że jestem zmęczony takim stanem rzeczy. Z drugiej strony dostrzegam element wariancji, itp, bo momentami mam wrażenie, że gram solidnie a nic z tego nie wychodzi
Dlatego też może zaplanuje sobie lekką przerwę od MTT na rzecz SNG SH. Niczym Adam Małysz będę szukał świeżości na "małych skoczniach", by wrócić w glorii chwały na duże obiekty
[koniec metafory ;d ]
W najbliższych planach mam natomiast zamiar wybrać się na Ibizę
. Zmontowaliśmy ekipę betfair-brak-polskiej-licencji! Poker Ibiza Team Challenge i oczywiście mamy zamiar wygrać te zawody -
sir_spider
- -#aktywny

- Posty: 253
- Rejestracja: 25 lut 2009, 20:04
moze przelamiesz sie na betfair-brak-polskiej-licencji!
no coz nawet nie zdawalem sobie sprawy w jak mocno obsadzonych kwalifikacjach startujemy
mam nadzieje ze ja tez jakos bede gral solidnie
a wtedy przy odrobinie szczescia w turniejach
kto wie
Btw. Graj raczej 10os. bo widzisz ze one sie beda liczyc a nie 6 os.
no coz nawet nie zdawalem sobie sprawy w jak mocno obsadzonych kwalifikacjach startujemy Btw. Graj raczej 10os. bo widzisz ze one sie beda liczyc a nie 6 os.
Ostatnio zmieniony 06 maja 2010, 09:16 przez sir_spider, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
Pierwszy turniej z cyklu betfair-brak-polskiej-licencji! Poker Ibiza Team Challange niestety zakończył się dla nas bez punktów
Cała nasza trójka odpadła w środkowej fazie turnieju, przez co obecnie nasz dorobek punktowy wynosi zero
Przeanalizowałem jednak klasyfikacje i w żadnej z ekip nie punktowało dwóch zawodników. Oczywiście nie odpuszczamy i cel nadal pozostaje jeden!
Co do turnieju, szybko oddałem połowę stacka, kiedy przegrałem full vs. full. Później się podwoiłem, znowu spadłem QQ < KJ ... i tak starałem się kraść blindy aż w końcu odpadłem
Zgodnie z założeniem nie zagrałem żadnego MTT wczoraj
Natomiast rozegrałem 23 sity z rewelacyjnym wynikiem +/- 0$ 
Cała nasza trójka odpadła w środkowej fazie turnieju, przez co obecnie nasz dorobek punktowy wynosi zero Co do turnieju, szybko oddałem połowę stacka, kiedy przegrałem full vs. full. Później się podwoiłem, znowu spadłem QQ < KJ ... i tak starałem się kraść blindy aż w końcu odpadłem
Zgodnie z założeniem nie zagrałem żadnego MTT wczoraj
Natomiast rozegrałem 23 sity z rewelacyjnym wynikiem +/- 0$ 
-
ricardo_zz
- -#pretendent

- Posty: 60
- Rejestracja: 13 paź 2008, 22:28
COMEEEE ON, ONEEE TIMMMEEEE BABE!
Po kwietniowo-majowej stagnacji, ba gdyby to była stagnacja pewnie bym nie narzekał
, ale klasycznie nic nie mogłem ugrać, bad beaty, złe rozegrania, coolery owocowały tym, że obrałem nie te kierunek co trzeba. Momentami czułem, że prezentuje dobrego pokera jednak to nie wystarcza (pewnie dobrze to wiecie).
Ibiza nam się oddala
Nasz "Izi Team" nie ma punktów na swoim koncie... ostatnio byłem blisko, ale loterii nie byłem w stanie wygrać (kosmicznie wysokie blindy przy małych stackach), kończąc na 26 miejscu przy 20 premiowanych "oczkami" do klasyfikacji generalnej.
W weekend naturalnie pograłem MTT. W piątek bez sukcesów, choć było blisko w 4k GTD PLO event na PokerStarsie. Byłem wściekły na siebie, bo poniosło mnie przy 14 graczach i mając pewny stack na finałowy stół, wdałem się niepotrzebnie w przepychanki z drawami... i skończyłem 14... Może wygrana nie była jakaś imponująca, ale zważywszy na brak wyników ostatnim czasem, na prawdę chciałem... Skończyło się jak zawsze.
Jednak biorąc pod uwagę, że nie odstawałem od graczy i czułem się pewnie w PLO zarejestrowałem się wczoraj do MiniECOOP #2 PLO za 11$. Podobnie jak przedwczoraj grałem pewnie, spokojnie kontrolując stacka w okolicach średniego. Oponenci opłacali nutsy i takim sposobem zameldowałem się na stole finałowym z czwartym stackiem. Tym razem nie wdawałem się w przepychanki, cierpliwie czekając na okazję do powiększenia stacka. Poszło dość szybko, podwoiłem się na liderze, wyeliminowałem shorta i takim sposobem wskoczyłem na pozycje lidera!
Powiedziałem sobie, że tym razem nie popełnię błędów z piątku. Na stole szalał jeden gracz "Stuungaar" - nieprzypadkowo o nim piszę. Koleś legitymuje się profitem ponad 120k $ na iPoker. Jego taktyka była prosta bet/bet/bet i co najważniejsze działała... on był dostarczycielem akcji na stole. Wdałem się w nim w przepychankę z 99Q4, zagrałem repusha bo czym dostałem instant call....
Stuungaar pokazal KKxx i potrzebowałem sporo szczęścia! Flop zapowiadał out... ale turn i river zbawiciel bowiem na boardzie wpadły Q4... ONE TIME BABE! Nie pozostało nic innego jak wygrać. Stuungaar sie odbudowałem, ale to właśnie jego wyeliminowałem na trzecim miejscu, wchodząc do Heads Up-a z przewagą 3:1. Rywal strasznie pasywny, co skrupulatnie wykorzystałem wygrywając drugi event MiniECOOP!
W odmianę, w którą bym się nie spodziewał, że kiedykolwiek będę święcił triumfy
[center]
[/center]
Kolejny wpis mam nadzieję będzie równie optymistyczny
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
Po kwietniowo-majowej stagnacji, ba gdyby to była stagnacja pewnie bym nie narzekał
, ale klasycznie nic nie mogłem ugrać, bad beaty, złe rozegrania, coolery owocowały tym, że obrałem nie te kierunek co trzeba. Momentami czułem, że prezentuje dobrego pokera jednak to nie wystarcza (pewnie dobrze to wiecie).
Ibiza nam się oddala
Nasz "Izi Team" nie ma punktów na swoim koncie... ostatnio byłem blisko, ale loterii nie byłem w stanie wygrać (kosmicznie wysokie blindy przy małych stackach), kończąc na 26 miejscu przy 20 premiowanych "oczkami" do klasyfikacji generalnej.
W weekend naturalnie pograłem MTT. W piątek bez sukcesów, choć było blisko w 4k GTD PLO event na PokerStarsie. Byłem wściekły na siebie, bo poniosło mnie przy 14 graczach i mając pewny stack na finałowy stół, wdałem się niepotrzebnie w przepychanki z drawami... i skończyłem 14... Może wygrana nie była jakaś imponująca, ale zważywszy na brak wyników ostatnim czasem, na prawdę chciałem... Skończyło się jak zawsze.
Jednak biorąc pod uwagę, że nie odstawałem od graczy i czułem się pewnie w PLO zarejestrowałem się wczoraj do MiniECOOP #2 PLO za 11$. Podobnie jak przedwczoraj grałem pewnie, spokojnie kontrolując stacka w okolicach średniego. Oponenci opłacali nutsy i takim sposobem zameldowałem się na stole finałowym z czwartym stackiem. Tym razem nie wdawałem się w przepychanki, cierpliwie czekając na okazję do powiększenia stacka. Poszło dość szybko, podwoiłem się na liderze, wyeliminowałem shorta i takim sposobem wskoczyłem na pozycje lidera!
Powiedziałem sobie, że tym razem nie popełnię błędów z piątku. Na stole szalał jeden gracz "Stuungaar" - nieprzypadkowo o nim piszę. Koleś legitymuje się profitem ponad 120k $ na iPoker. Jego taktyka była prosta bet/bet/bet i co najważniejsze działała... on był dostarczycielem akcji na stole. Wdałem się w nim w przepychankę z 99Q4, zagrałem repusha bo czym dostałem instant call....
Stuungaar pokazal KKxx i potrzebowałem sporo szczęścia! Flop zapowiadał out... ale turn i river zbawiciel bowiem na boardzie wpadły Q4... ONE TIME BABE! Nie pozostało nic innego jak wygrać. Stuungaar sie odbudowałem, ale to właśnie jego wyeliminowałem na trzecim miejscu, wchodząc do Heads Up-a z przewagą 3:1. Rywal strasznie pasywny, co skrupulatnie wykorzystałem wygrywając drugi event MiniECOOP!
W odmianę, w którą bym się nie spodziewał, że kiedykolwiek będę święcił triumfy [center]
[/center]
Kolejny wpis mam nadzieję będzie równie optymistyczny
Pozdrawiam
Łukasz aka Ricardo
- tommko
- -#VIP

- Posty: 1685
- Rejestracja: 22 lip 2008, 17:42
Wróć do „Mój pokerowy mini blog”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Na terytorium Polski poker online moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie Ministra Finansow. Gra w pokera u operatorow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.
