BTN/SB: t1190.00 59.50 BBs
Pre Flop: (t30) Hero is BB with
BTN/SB raises to t60, Hero raises to t180, BTN/SB calls t120
Flop: (t360)
(2 players)
Hero checks, BTN/SB bets t180.00, Hero folds
Final Pot: t360
BTN/SB wins t360.00
Gość gra agresywnie, lekko tight preflop, zrzuca jakieś 50% rąk OOP i 25% z buttona.
Cont. bety gra bardzo często, praktycznie 75% sytuacji, gdzie raisuje z buttona prze-flop.
Kilka razy raislem jego cont. beta na flopie, raz walnął all-ina, kilka razy spasował do mojego 3beta.
Wygląda to na dość standardowy cont. bet i zastanawiam się czy zrzuca się taką rękę w takiej sytuacji w HUSNG. Call tu chyba nie ma większego sensu, bo ręka nie jest rozwojowa, chyba że wykazałby słabość na turnie, jednak słabość na turnie mogłaby oznaczać u niego oznaczać A/K ze słabym kickerem, tak się już zdarzyło parę razy w meczu, więc duże szanse że nadziałbym się na taką rękę. Mógłbym 3 betować, jednak byłby to raczej blef, bo szanse że sprawdzi mnie z gorsza ręką wydają się bardzo małe. 3betujac tu albo dostaje fold, albo all-in i raczej pasuje i zamiast przewagi żetonów mam 2x mniejszy stack od niego. Stosunek zysku do ryzyka wydawał mi się tu niekorzystny, więc zrzuciłem.
Jak to można było lepiej rozegrać (wykluczając all-in pre-flop)?
Teraz zastanawiam się czy zwykły bet nie byłby tu dobrym rozwiązaniem. Bet za 1/2 pota, ryzykuje tylko 180 żetonów, jeśli nie zrzuci pasuje. Jak myślicie?





