Przy stole jest 5 graczy, a ja akurat niestety jestem na pozycji zaczynającej licytację. JA od początku grałem taktykę tight, że tylko z dobrymi rękami wchodziłem ale czasami (bardzo rzadko) blefowałem.
To, że nie pamiętam nicków graczy oznaczę ich literami
Robertho - ja - mam 12 000 żetonów
Gracz A - wchodzi z kartą dość średnią a czasami bardzo słabą, i akurat jego chciałem ograć - ma 2 000 żetonów
Gracz B - gracz myślący, grający podobną taktykę do mojej, zna moją grę i z reguły pasuje kiedy podbijam przed flopem - 17 000 żetonów
Gracz C - gracz ostrożny, ale czasami wchodzi ze słabszą kartą, żeby sprawdzić przeciwnika - 5 000 żetonów.
Gracz D - gracz, który próbuje rozgrywać dużo rodzajów kart - 3 000 żetonów
Przed flopem:
Moje karty:
Licytacja przed flopem:
Robertho: 2 000
Gracz A: 2 000 (all-in)
Gracz B: 5 000
Gracz C: PAS
Gracz D: PAS
Robertho: CALL
Flop[b]
[b]Licytacja po flopie:
Robertho: all-in (mając na celu blef)[/b]
Gracz B: CALL
Karty gracza A
Karty gracza B
Wszystkie karty:
Wygrywa Gracz B
Partię wcześniej wygrałem i wydaje mi się, że Gracz B myślał, że blefuję dlatego podbił. Ja tylko sprawdziłem. A czy lepszym zagraniem nie byłoby wtedy gdybym przed flopem podbił do all-in?? Ja w ogóle powinienem rozegrać tę partię??
P.S. Chyba temat powinienem wrzucić do działu, gdzie jest gra dla 5-6 graczy, ale grałem przy stoliku dla 10 osób, więc mi się pomyliło i tutaj napisałem. Sorry za błąd.





nagrodą główną którą było nieco ponad 200$. Jakieś szanse na shipa zawsze są, ciekawe czy powiedział byś to osobom które wygrały dajmy na to wejściówkę na jakiś mini event WSOP właśnie w takim donkamencie (o ile się nie mylę to jakiś polak wygrał, ale eventu nie zagrał bo wolał dostać $$).