W HU grałem z moim dobrym kumplem, z którym już nie raz grywałem i mieliśmy tez za sobą niedawną batalię HU w necie.
Wygrana pieniężna (zresztą nieduża) nas nie interesowała tylko i wyłącznie zwycięstwo dla zwycięstwa.
Graliśmy już ok 30 min i cały czas się powiedzmy macaliśmy.
Przed rozdaniem stacki wyglądały
Ja 45k
Kumpel 55k
blindy 1k/2k
Gram z buttona do 5k z
dostaję call
FLOP
CHECK od kumpla, ja bet za 5k (standardowe bety preflop i na flopie które ewentualnie starczały na wygranie puli preflop lub jeżeli przeciwnik nie zaczepił się na flopie)
Dostaję miniraise do 10k (zagrane już w tym HU 3 raz z czego 2 razy wyrzuciłem karty)
i teraz ja gram ALLIN
Decyzja podjęta ze względu na
1. Na 90% byłem pewien że ma tylko draw do pików - grałem z nim już sporo i naprawdę mogłem wierzyć w moje ready.
2. Obstawiałem że jeżeli pkt 1 jest dobry to w 20-30% spasuje swój draw
3. Jeżeli z calluje to na 90% wiedziałem że to on będzie potrzebował pomocy nie ja
Pytanie do was - co robicie po jego podbiciu - ale naprawdę z każdym innym bym wyrzucił te AT.
Jeżeli jakieś pytania by bardziej rozjaśnić sprawę proszę pytać.
Dodam, że wstępna analiza po turnieju stwierdziła iż mimo moich readów powinienem zrzucić karty bo pozostawało mi jeszcze sporo żetonów po foldzie.

