Oskarek - a jaki byś dał? Sporo drawow, przebilem w okolicach 3/4 puli, zeby nie wywalic z rozdania obu graczy, tylko zeby ktos ewentualnie swojego strita chcial dozbierac, a w razie bezpiecznego turna wcisnac allina. Wyszlo troche inaczej niz planowalem, bo w sumie stalem sie pot commited do dwoch allinow...
Co do graczy - jeszcze HU cisnalem w tym czasie, wiec za duzo obserwacji nie zrobilem, ale ten kolega od QT agresywny gambler, podwoil sie z tego co pamietam callujac allina z 88 preflop, nadziewajac sie na KK i zbierajac strita do swojej osemki.
Kolega od 98s, nie szalal, budowal sie raczej powoli.
Ja bylem dosc aktywny, sporo flopow ogladalem, podwoilem sie pulami po 300-600 zetonow, zawsze na flopie pokazujac jakas sensowną ręke, ale w sumie na dosz szeroki zakres mozna mnie bylo postawic - bo na początku mialem sporo mocnych rąk i kontakt z flopem, wiec w sumie moglem miec nawet wizerunek gracza LAG.
Jak zobaczylem te QQ, to od razu mi caly blog Glorego stanal przed oczami, bylem bliski wcisniecia allin preflop, ale w zasadzie nastawilem sie psychicznie że je przegram
