Nie podoba mi się Twój smooth-call z KK preflop.
Tworzysz sobie bardzo trudną sytuację postflop, bo nie tylko as na boardzie może być dla Ciebie groźny. Załóżmy, że zrzucisz króle, jeśli pojawi się A na flopie. Ale co jeśli pojawi się Q lub J, a Twój przeciwnik wykaże agresję? Będziesz liczył, że grał tak preflop z AJ lub AQ lub blefuje? Przebijesz? Zagrasz AI? Wydaje mi się, że Twoje zagranie preflop jest naprawdę traceniem value - takim przez duże "T". Preflop biją Cię wyłącznie asy, postflop - jeśli Twój przeciwnik trafia, a Ty nie - masz parę.
Zwłaszcza, że tak jak napisał Oskarek, widzę tu miejsce nawet dla JJ i AK, w skrajnym(ale naprawdę na pograniczu możliwości) przypadku to nawet AQ bym nie wykluczył, jeśli Twój przeciwnik miał okazję widzieć Ciebie w jakiejś wyjątkowo maniakalno-szaleńczej akcji w czasie tych kilku rozdań

.
Zatem o losach swoich króli powinieneś zdecydować preflop grając AI. Obawiasz się wyłącznie AA, z pozostałymi jesteś zdecydowanie z przodu. Flat call w tej sytuacji miałby sens z ręką spekulatywną, czyli po tylu betach z AK - za dużo traci bez kontaktu z boardem, zatem wolałbym podjąć decyzję postflop, jeśli nie zrzuciłbym się przy którymś z betów.
Pozdrawiam