wdg mnie najleprzy blef jest wtedy gdy ma się nie najmocniejszą parę po flopie i risuje sie do 60-80% potu. po tym zagraniu zazwyczaj wiekrzość osób folduje zazwyczaj 1 osoba
Jak na riverze nie dojdzie mi do dwóch par podbijam już ale tylko 10% i patrze czy drugi gracz nie podbije mojego risa. Gdy tego nie zrobi po turnie zagrywam po raz kolejny 60-80% obecniej puli. fish pewnie dojdzie, doświadczony gracz na pewno spasuje, chyba że ma na prawdę dobry układ, co jest mało prawdopodobne gdyż wtedy risował by po riverze.
wdg mnie najleprzy blef jest wtedy gdy ma się nie najmocniejszą parę po flopie i risuje sie do 60-80% potu. po tym zagraniu zazwyczaj wiekrzość osób folduje zazwyczaj 1 osoba
wdg mnie najleprzy blef jest wtedy gdy ma się nie najmocniejszą parę po flopie i risuje sie do 60-80% potu. po tym zagraniu zazwyczaj wiekrzość osób folduje zazwyczaj 1 osoba
Ten chlopak mnie zalamal ;[ co za wspaniala pisownia. To go miales na mysli radost mowiac o magisterce?-.- nie no sory, ale to az razi oczy 'najleprzy, wiekrzosc' brr razi oczy ;]
Mowiac o blefach, raz sie udaja raz nie. Wszyzstko zalezy od przeciwnika, grajac na low stackach, to ciezko powiedziec, bo przeciwnicy sa zazwyczaj losowi, i zmieniaja sie co 2 minuty, nie mozemy zbytnio poznac gry kazdego z nich. Lepiej juz na turach takich jak od nas z forum , gdzie wiemy juz mniej wiecej jak kto gra po ilus tam rundach
Dzis mialem okropny przypadek : ja AJ, raise x3 BB pre flop, 2 weszlo. Na flopie K 2 8 wszyscy check, na turnie 7, ja daje beta za 1$ (NL 0.1), oboje z przeciwnikow daja call. Na riverze 7, no to mowie, najlepsza okazja na blefa skoro raisowalem na turnie, mysle tylko idiota by wszedl, a pot wcale nie taki maly, daje beta za 5$ pierwszy gosciu fold, a drugi po zastanowieniu call... i co wyklada? 99 -.- Totalny fish, ale zafarcil i wygral. Sa i tacy, ktorzy nie boja sie blefow i sprawdzaja z byle go**em
_________________ Zeby wygrywac
-
trzeba nauczyc sie przegrywac.
Zaproszone osoby: 5 Pomógł: 2 razy Wiek: 50 Dołączył: 06 Maj 2007 Posty: 507
Wysłany: Czw Sty 10, 2008 12:42
Wziąć pod uwagę twoją akcję przed flopem,istnieje duże prawdopodobieństwo,że obaj przeciwnicy nie trafili flopa,ale mogą mieć wysokie karty.Często gracze wykazują słabość i czekają na twoje zagranie.Zrezygnowałeś z możliwości obstawiania na flopie,prawdopodobnie jakbyś zagrał,oboje by spasowali,jednakże musiałbyś postawić tyle,żeby uwierzyli,że trafiłeś flop.
Może tak do końca,nie miałeś do czynienia z "totalnym fishem" tylko ze sprytnym graczem,który założył,że nie trafiłeś flopa,w czym utwierdziłeś go czekając na nim,choć nie był do końca przekonany,jeżeli się zastanawiał,bo prawdopodobnie miałbyś re-raisa.
Swoją drogą 99 to nie takie gó...no
wdg mnie najleprzy blef jest wtedy gdy ma się nie najmocniejszą parę po flopie i risuje sie do 60-80% potu. po tym zagraniu zazwyczaj wiekrzość osób folduje zazwyczaj 1 osoba
Ten chlopak mnie zalamal ;[ co za wspaniala pisownia. To go miales na mysli radost mowiac o magisterce?-.- nie no sory, ale to az razi oczy 'najleprzy, wiekrzosc' brr razi oczy ;]
Mowiac o blefach, raz sie udaja raz nie. Wszyzstko zalezy od przeciwnika, grajac na low stackach, to ciezko powiedziec, bo przeciwnicy sa zazwyczaj losowi, i zmieniaja sie co 2 minuty, nie mozemy zbytnio poznac gry kazdego z nich. Lepiej juz na turach takich jak od nas z forum , gdzie wiemy juz mniej wiecej jak kto gra po ilus tam rundach
Dzis mialem okropny przypadek : ja AJ, raise x3 BB pre flop, 2 weszlo. Na flopie K 2 8 wszyscy check, na turnie 7, ja daje beta za 1$ (NL 0.1), oboje z przeciwnikow daja call. Na riverze 7, no to mowie, najlepsza okazja na blefa skoro raisowalem na turnie, mysle tylko idiota by wszedl, a pot wcale nie taki maly, daje beta za 5$ pierwszy gosciu fold, a drugi po zastanowieniu call... i co wyklada? 99 -.- Totalny fish, ale zafarcil i wygral. Sa i tacy, ktorzy nie boja sie blefow i sprawdzaja z byle go**em
Ja bym nie powiedzial ze z niego ryba. Zagral bardzo dobrze to rozdanie.
Twoj bardzo ale to bardzo powazny blad - za maly bet po flope (miales gdzies betnac 2-3$) dlatego gosciu ci nie uwierzyl ze masz krola - flop w miare bezpieczny wiec sprawdzil no a ze turn i river nie przyniosl zmian - 7 do konca wiec dalej bardzo bezpiecznie dla niego. Mieles tylko 6 outs zeby go ograc (wiec bardzo malo) wiec koles zagral prawidlowo i sprawdzal cie do konca.
Cale rozdanie niestety wygladalo tak ze nic nie masz i wcale mu sie nie dziwie - sam bym cie sprawdzil.
A ja tam lubie bardzo grac z blefiarzami ktorzy ciagle podbijają i na dodatek pokazują karty. kilka razy wejde , przegram ale raz na jakis czas cos podejdzie i mozna takiego delikwenta niezle oskubać.
dla mnie mimo wszystko dobry blef to bezpieczny blef
połowiczny
wtedy zawsze jest szansa na zwyciestwo siłą swoich kart
a nie tylko pasowaniem przeciwnika - choć tak naprawde o to chodzi - aby sie wycofał
sma uzywam blefu, gdy widze niepewnosc przeciwnika i brak zdecydowania. jednak nie nalezy przesadzac z blefowaniem, bo wtedy stajemy sie latwym kaskiem dla dobrych graczy, ktorzy potrafia zauwazyc kieyd ktos blefuje, a kiedy ma nuts
rada dla poczatkujacych: nie naduzywajcie blefu!
imo nie powinno sie prawie wogole blefowac na niskich stackach jak sie dopiero zaczyna grac.. lepiej wchodzic tylko z dobrymi kartami potem przyjdzie czas na "blef" :]
Moim zdaniem na niskich stawkach zawsze znajdzie sie desperat ktory moze nas sprawdzic i zlapie run runa , najlepiej blefuje sie gdy flop przyniosl smieci lub ewidentnie widac run do strita lub flusha
Ja po udanym blefie o dużą pulę pokazuje karty, żeby wkurzyć przeciwników, ale później zostaje mi tylko gra very tight. Ale wtedy są już tylko wielkie zyski!!!
Styl gry tylko w turniejach z małą liczbą graczy!!!!
Moim zdaniem na niskich stawkach zawsze znajdzie sie desperat ktory moze nas sprawdzic i zlapie run runa
otuz to inny jest blef turniejowy a inny stolikowy. w tym drugim przypadku duzo zalezy od wysokości obowiazujacych stawek oraz od tego przeciw komu wytaczamy blefa
blefowanie przeciwnika z małym stackiem nie jest dobrym posunieciem ( gdyz zazwyczaj ma mało do stracenia i sprawdza). zauwazyłem równiez ze gra na stolikach typu beginner równiez toczy sie z zasady co mi zalezy sprawdze
przypominam o najwazniejszym jesli chodzi o blef >> nie wolno go naduzywac w tzw seriach, konieczna jest zmiana strategii nawet jesli nie zostałeś sprawdzony.
a jak masz farta i po 3 blefach sprawdza akurat twoją dobra reke to super >> kasa twoja a przeciwnicy szufladkuja cie do graczy nie blefujacych
Ja gdy juz zabieram sie za blef potrzebuje wiecej niz 50% szans na to ze reszta spasuje dlatego wole najpierw grzecznie pograc do czasu az poznam swoich rywali dopiero pozniej zaczyna sie kombinowanie
A tak na marginesie to czesto blefuje gdy na stole leza np 3 pod kolor, w przypadku gdy wszyscy przed toba checkna na river to ciezko sie powstrzymac zeby nie zabetowac nawet jak sie nie ma flusha
Turniej bez jednego przynajmniej blefu to nie turniej . Wczoraj live kumpel rzucil streeta bo mu podbilem all-in. Na stole wysokie a ja z 4 i 8 , zupelnie NIC Wszystko zelezy od wyczucia
i trzeba obserwowac gre ... Ale udany blef mnie bardziej cieszy niz boat , albo kareta. Wtedy po jego pasie rzucasz na stol i jestes dumny ,ze mu spaliles dobra karte zadnym ukladem
a mnie najbardziej cieszy udany kontrblef, czyli blef na blef przeciwnika. okazje do kontrblefow zdarzaja sie raczej rzadko i prawie wylacznie w sytuacji, gdy na flopie jest tylko jeden przeciwnik.
na przyklad typ gra loose aggressive i na flopie JJ3 jak zwykle duzo stawia. jesli uda sie go przeczytac robie 2x-3x raise, najlepiej bardzo szybko, zeby wygladalo jakbym zrobil to bez namyslu, widzac dwa jopy. typ folduje, a ja sie szeroko usmiecham z niczym w rece.
taaak, udane kontrblefy daja mi wieksza satysfakcje niz duze wygrane
Okey to ja sie zdradze ze swoja taktyka. Podkreslam dotyczy ona turniejow sit&go - najwyzej na 6 osob - no i oczywiscie nie freeroll'i, bo tam wiekszosc grajacych w ogole nie stosuje taktyki liczac na fuksa i nigdy nie wiadomo kiedy Cie sprawdza - wg mnie nawet wielkosc stack'u nie ma tu znaczenia wtedy.
Ale wracajac do tematu - w turniejach za jakas kase gram na poczatku jako typowy looser - oczywiscie nie all in, ale na poczatku dosyc ostro, i sukcesywnie coraz slabiej ze niby prowokuje i jak nikt nie wchodzi to dwa, trzy razy nie pokazuje kart, gdzies za czwartym pokazuje karty nie majac nic na rece. Idealnie jest jak sie da sprowokowac kogos i w dodatku za 6, 7 razem przegra sie z kims nie majac kompletnie nic na rece ale wchodzac do konca - lacznie z pokazaniem kart - oczywiscie jest to tylko mozliwe jak ktos nie dostanie na tyle silnej karty zeby wyskoczyc all inn. Na przegranie w ten sposob przeznaczam jakies 1/3 stawki poczatkowej, a pozniej jade na wyrobionej opinii loosera i czekam na naprawde dobra karte - musze Wam powiedziec że taktyka ta dosyc mi sie sprawdza i zazwyczaj sam eliminuje w kazdym turnieju co najmniej dwoch graczy tak wypuszczonych, a dalej juz zazwyczaj ze stackiem x2 poczatkowym - zaczynam grac bezpieczniej. Oczywiscie wszystko zalezy jak idzie karta - no ale jest to jakas taktyka przeze mnie obrana ktora stosuje.
PS. obysmy sie nie spotkali nigdy na stole sit&go bo moj styl gry juz troche znacie
Co sadzicie o takim graniu???
hehe moze to i dziwne ale mam identyczna taktyke na SnG tylko czasami zostawiam sobie w rece polowe stacku i dopiero atakuje taktyka sprawdza sie polecam tylko nie ze mna na stole
a mnie najbardziej cieszy udany kontrblef, czyli blef na blef przeciwnika. okazje do kontrblefow zdarzaja sie raczej rzadko i prawie wylacznie w sytuacji, gdy na flopie jest tylko jeden przeciwnik.
na przyklad typ gra loose aggressive i na flopie JJ3 jak zwykle duzo stawia. jesli uda sie go przeczytac robie 2x-3x raise, najlepiej bardzo szybko, zeby wygladalo jakbym zrobil to bez namyslu, widzac dwa jopy. typ folduje, a ja sie szeroko usmiecham z niczym w rece.
taaak, udane kontrblefy daja mi wieksza satysfakcje niz duze wygrane
Mi np. to zdarza się często - czasem jest to zwyczajny blef z A high przy niskim flopie albo czasem semi, ale zawsze jest skuteczną odpowiedzią na kontynuacyjny bet przeciwnika i wystarczający gdy wiem że nie trafił nic na flopie.
blefowac trzeba ale nie mozna za czesto, ja zawsze staram sie najpierw grac bardzo mocne rece i pokazywac je ludziom tak by potem po jakims czasie troche poblefowac
Zaproszone osoby: 2 Pomógł: 5 razy Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 878 Skąd: mam wziac $$$
Wysłany: Nie Mar 02, 2008 12:41
gdzies to juz pisalem.. najlepszy i najbezpieczniejszy blef to cbet (jak nam flop nie podejdzie) tlyko ze to wymaga pozycji, image'u, dobrego zachowania na pre-flopie i reakcji przeciwnikow..
chociaz jakby sie tak zastanowic to kazdy blef tego wymaga
semi blef jest dobry, tlyko zastanawia mnie kto sprawdza taki blef jak nic na reku nie ma a jak ma to te twoje semi nic ci nie da
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powered by phpBB & Przemo Template Code by Morswin (C) 2007-2012 Silvan International Coorporation
Poker - zasady gry, darmowe turnieje
Na naszym forum pokerkings znajdziesz: zasady pokera | reguły pokera | poker informacje | poker bonusy | promocje pokerowe | rozmowy pokerowe | pokerkingspl | recenzje poker roomów | pokerzysta | zasady gry w pokera | informacje jak grać w poker online.
Znajdziesz tu również informacje o: bwin | Titan Poker | expekt | TonyG poker | prime poker | bodog | unibet | Paradise Poker | betfair | bet365 poker | betgun | poker | sportingbet | Party Poker | Cd poker | Netteler oraz o Moneybookers.
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 11