Mam nadzieje, że wszyscy poznaliśmy już Wahiego, jako przedstawiciela tej części pokerowych i formowych graczy, którzy swoją pasją do pokera potrafią zarażać innych.
Ale zarażać na forum – wśród zamkniętych 4 ścian – gdzie jedno trafne postowe kichniecie robi swoje to dla Wahiego za mało.
Michał Wachowski lub jak kto woli Wachowski Michał:

w odróżnieniu od wielu z nas postanowił zrobić krok więcej

i pożeglować po niezbadanych pokerowych wodach,

napawać się każdą kolejna pokerową bryzą w rejsie pod banderą Card Playera a swoje przemyślenia

wyrzucać na brzeg w formie pokerowych felietonów z rodziny Polak potrafi, czyli polskie rozdanie.
W majowo czerwcowym wydaniu CD możemy przeczytać według mnie najlepszy tekst, który wyszedł z pod pióra Wahiego: podwojenie albo nic – czyli strategia w turniejach double or nothing

to po pierwsze udana kontynuacja pierwszej części rozważań, a po drugie ciekawa analiza tematu podjęta przez gracza a nie przez pisarza.

Dzięki czemu widać w opisie jak na dłoni, że autor piszę o czymś, czego sam dotknął, zasmakował i o czym chciałby się podzielić.
Jak najmniej coin flipów to niby w przypadku coolerów oczywista oczywistość. Pewno, że tak, ale trzeba głośno o niej mówić.
Każde bubble jest inne

Oczywiście, że tak,

bo inaczej się spogląda na grę mając stack: mały, średni czy najwyższy.
Inne podejmuje się wtedy działania, a ręce, z którymi nie wchodzimy do gry w początkowej fazie turnieju okazują się być nagle rękami z rodzaju tych, które leczą.
Wahi pisze również o pokerowych sojuszach

warto zwrócić uwagę na aspekt odnotowany w pierwszym zdaniu:

większość z Was pewnie wie, że wśród pokerzystów obowiązuje niepisana zasada eliminacji short- stacka. Obawiam się jednak, że wiedzieć to jedno a stosować się do tego – z tym niestety bywa różnie.

A szkoda, bo czasem obserwujemy niepotrzebne batalie big stacków – niewnoszące do gry nic poza samym przedłużeniem danej gry.

Na koniec kilka słów rodem z piaskowcy ( Kindegarten).
Gra w pokera podobna jest czasem do dziecięcych zabaw. W turniejach typu double or nothing budujemy wieże z piasku ( to są nasze stacki). Jednym udaje się wybudować budowle (czytaj stacki) o solidnych – odpornych na zmienne warunki meteorologiczne (zmienny poziom Blindów) u innych widać że budowla ( stack ) może runąć jak tylko zmieni się wiatr (level)

dlaczego więc nie poczekać w takim przypadku dłużej.
W końcu to nie dziecinada tylko racjonalne rozłożenie sił.

Nie od dziś, bowiem widomo, że z prądem pływa się lepiej a z wiatrem lepiej gra.
Ogólnie tekst bardzo udany. Wart przeczytania.
A za całokształt Card Playerowej przygody - Brawa.
